100 Piłkarzy którzy wstrząsnęli The Kop » 4. Robbie Fowler

  • Era: 1993-2001;2006-2007
  • Data urodzenia: 09.04.1975
  • Miejsce urodzenia: Toxteth
  • Przeszedł z: Wychowanek
  • Odszedł do: Leeds United
  • Występy: 363
  • Bramki: 183

Nie na darmo Robbie Fowler nazywany jest Bogiem przez fanów na the Kop. To jedna z najbardziej szanowanych postaci Liverpoolu w ostatnich latach. Fowler jest również jednym z najlepiej obdarzonych instynktem snajperów, którzy zakładali sławną czerwoną koszulkę. Jego bramki są już w gablocie legend.

Teraz przebywa w klubie po raz drugi i nawet jeśli nie zdobywa kolejnych bramek dla the Reds, jego aureola nigdy nie zniknie z oczu uwielbiających go fanów. Od kiedy strzelił w swoim debiucie bramkę z Fulham w Pucharze Ligi w 1993, Fowler zawsze cieszył się popularnością wśród Kopites. Ta miłość nigdy nie zadrżała i nigdy nie upadła.

Od lat dziecięcych fan Evertonu. Zmienił swoje nastawienie, kiedy dołączył do klubowej akademii w wieku 11 lat. W młodocianym zawodniku widać było ogromny potencjał, który strzelał bramki i zasłużył sobie na uznanie w miejscowym centrum szkolenia.

Orszak klubów czekał na jego podpis, ale Liverpool dokonał kawałek udanego biznesu. Jim Aspinall rzeczywiście odegrał w tym dużą rolą i przekonał Fowlera do przejścia na "wrogą" stronę. Słusznie jest to zaliczane jako jeden z najważniejszych ruchów, który dokonał klub w całej historii.

Fowler przechodził przez wiele kategorii zgodnie z oczekiwaniami. Ludzie wiedzieli, że the Reds mają wyjątkowy talent. W kwietniu 1992 jego postęp został nagrodzony profesjonalnym kontraktem i minął zaledwie styczeń, a Fowler po raz pierwszy wystąpił w pierwszym zespole. Wszedł z ławki rezerwowych w trzeciej rundzie Pucharu Anglii z Boltonem.

Niesławna przegrana 2-0 z Kłusakami, którzy grali w niższej lidze była dowodem na to, że Liverpool potrzebuje graczy jak Fowler. Wówczas szef Graeme Souness sprzeciwił się i nie wystawił go przez następne dwa miesiące, aż do następnego sezonu.

The Reds nadal zmagali się ze zdobywaniem bramek. Wówczas Souey wręczył nowicjuszowi zadanie na mecz z Fulham, a ten odwdzięczył się bramką w debiucie. W rewanżu na Anfield Fowler zdobył sławne pięć bramek i wówczas właśnie jego gwiazda zaświeciła.

Instynktowny snajper domagał się meczy w pierwszym zespole po zaledwie pięciu występach i zakończył sezon jako najlepszy strzelec Liverpoolu mając na koncie 18 goli. Podekscytowani Kopites obserwowali jego wejście do pierwszego zespołu. Widzieli w tym boską interwencją i na pewno była to odpowiedź na ich modlitwy.

Sezon, który rozpoczął wraz z kadrą pierwszego zespołu był objawieniem jego talentu. Szybki wzrost popularności był bez wątpienia spowodowany najszybszym hat-trickiem w Premiership z Arsenalem, pierwszym miejscem w Pucharze Coca-Cola i tytułem Młodego Gracza Roku PFA. Również w tym roku przewodził na liście strzelców Liverpoolu, przekraczając granicę 30 bramek. Fowler zwany "Toxteth Terror" był jednym z najgroźniejszych snajperów jakiego się obawiano.

Brak szybkości i wzrostu Fowler nadrabiał niesamowitą zdolnością wykończenia akcji. Żadna z bramek przeciwnika nie była bezpieczna, kiedy był w pobliżu pola karnego. Bramki z bliskiej odległości lub wspaniałe gole z dystansu. "Growler" był wspaniały w strzelaniu ogromnej ilości bramek, a jego zapis strzelecki rósł coraz bardziej.

W 1995/96 strzelił ponad 30 bramek w drugiej części sezonu, co zaowocowało debiutem w reprezentacji. Zatrzymał również swój tytuł Młodego Gracza Roku. Przyćmił powrót do gry Erica Cantony i poprowadził the Reds do finału Pucharu Anglii na Wembley.

Cztery bramki na Anfield z Middlesbrough w grudniu 1996 były jego jubileuszem, w którym świętował 100 bramek dla klubu. Rekord ten osiągnął szybciej niż Ian Rush. W następnym sezonie zdobył 30 bramek, a Liverpool był blisko 19 tytułu mistrza w swojej historii.

Klasyczny przykład miejscowego chłopaka, któremu się udało. Popularność Fowlera wśród fanów przewyższała uwielbienie Kenny'ego Dalglisha, kiedy ten był na piedestale. Dla nich, mógł być nawet zły, nawet jeśli jego niesławny wizerunek "Spice Boy'a" w tym czasie doprowadził go do kilku niechcianych poza boiskowych incydentów.

Polemika szła w ślad za nim również na boisku, pod koniec lad dziewięćdziesiątych. Ale jego wierny tłum fanów zostawał przy nim, mimo złego okresu. Fowler nigdy nie zapomniał, gdzie przyszedł i w 1997 podbiegł do fanów, by zademonstrować swoje poparcie dla zwolnionego robotnika portowego Merseyside podczas meczu w Pucharze UEFA z Brann Bergen.

Dwie poważne kontuzje zmusił go do długiej przerwy i frustrującego okresu bez gry, który dodatkowo zbiegał się z narodzinami kolejnej gwiazdy Michaela Owena. Chociaż Fowler tymczasowo utracił swój status "złotego chłopca", Owen nie mógł nigdy pochwalić się takimi relacjami z fanami Liverpoolu i nie było żadnej tajemnicy, kogo kibice woleli bardziej.

Kiedy trenerem był Gerard Houllier Fowlera spotkało więcej problemów i okazał się ofiarą kontrowersyjnej polityki rotacji Francuza. Nie mógł już dłużej mieć zagwarantowanego miejsca w pierwszym składzie, ale Houllier był również świadomy jego znaczenia w zespole i wręczył mu opaskę kapitańską.

W lutym 2001 Fowler strzelił spektakularną bramkę na Stadionie Tysiąclecia w Cardiff i stał się pierwszym kapitanem Liverpoolu, który wznosił trofeum w ciągu sześciu lat. Birmingham przegrało w karnych w finale Pucharu Worthington.

To była pierwszy krok do niespotykanego sopranu. Fowler również wystąpił w Pucharze Anglii i finale Pucharu UEFA. W obu meczach wszedł z ławki rezerwowych i strzelał bramki. Cztery dni po dramacie w Dortmundzie również znalazł się na liście strzelców, a miejsce w Lidze Mistrzów po raz pierwszy zostało zapewnione.

Pomimo tych heroicznych wyczynów, pojawiły się spekulacje, że Houllier chciał go sprzedać. Ten odmówił występu i listopadzie 2001 stała się rzecz nie do pomyślenia. Fowler został sprzedany do Leeds, wbrew jego woli.

The Kop było wstrząśnięte i było to rażące niedomówienie. Listy protestów zalały lokalną gazetę i nawet wielkie pieniądze z transferu, nie zdołały stonować tego uderzenia.

Kiedy Fowler nie zdołał się przystosować do gry w Leeds, a potem w Manchestrze City pogodzono się z jego odejściem. Pozostał jednak panujący niesmak, że złamano mu serce zmuszono do odeścia z ukochanego klubu. Nadal pozostał wielkim fanem the Reds i nawet pojechał do Istambułu, by obejrzeć finał Ligi Mistrzów 2005.

Okazjonalnie rozmawiano o jego powrocie na stronach sportowych, ale zawsze wzruszał na to ramionami jako czysty wymysł. Aż do stycznia 2006. Wówczas Liverpoolu powitał marnotrawnego syna ponownie.

Jego wolne przejście z Manchesteru City zachwyciło Kopites. Fowler przyznał, że to prawdziwy sen, który się spełnił i rozpalił serca wszystkich fanów, kiedy w końcu ponownie założył czerwoną koszulkę.

Być może nie jest tym graczem, którym był kiedyś, ale już zobaczyliśmy kilka przebłysków tego zawodnika z przeszłości. Latem 2006 Rafa Benitez przedłużył jego kontrakt do końca obecnego sezonu i jak dobrze pójdzie wspaniały rozdział znaczącej historii Fowlera będzie dalej zapisany.

Obojętnie na przyszłość ciężko, aby fani kochali go jeszcze bardziej niż teraz. Chociaż przysłużenie się w zdobycie długo oczekiwanego mistrzostwa na pewno by mu nie zaszkodziło!

Osiągnięcia: FA Cup (2001), UEFA Cup (2001), League Cup (1995, 2001), Super Cup (2001), PFA Young Player of the Year (1995, 1996)

Słynny fakt: Strzelił najszybszego hat-tricka w Premiership

Ciekawostka: W 1997 wygrał nagrodę Fair Play UEFA za przyznanie, że nie był wcale faulowany przez bramkarza Arsenalu Davida Seamana, po rzucie karnym , który Liverpool otrzymał w meczu ligowym na Highbury.

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON