100 Piłkarzy którzy wstrząsnęli The Kop » 28. Ray Kennedy

  • Era: 1974-1982
  • Data urodzenia: 28.07.1951
  • Miejsce urodzenia: Seaton Delaval
  • Przeszedł z: Arsenal
  • Odszedł do: Swansea City
  • Występy: 393
  • Bramki: 72

Najlepszym dowodem na nieprzeciętne umiejętności Raya Kennedy'ego jest fakt, że ze wszystkich piłkarzy, którzy grali na Anfield za czasów Boba Paisley'a, to właśnie Ray wzbudzał największe zainteresowanie innych klubów. Kennedy był niezmiernie utalentowanym, może trochę niedocenianym, lewym pomocnikiem, który odegrał znaczącą rolę w sukcesach Liverpoolu na przełomie lat 70-tych i 80-tych.

Na Merseyside przybył latem 1974 roku za rekordową wtedy sumę 180 tysięcy funtów i ten transfer praktycznie nie został zauważony, z powodu szokującej rezygnacji Billa Shankly'ego tego samego dnia, a o jego pierwszych dniach na Anfield najlepiej zapomnieć. Przybył jako napastnik, który sięgnął po dublet w postaci Mistrzostwa Anglii i FA Cup z Arsenalem w 1971 roku. Wszyscy mieli nadzieję, że utalentowany pomocnik odrodzi się na Anfield, jednak początki były trudne, co mu zdecydowanie nie pomogło. Dopiero taktyczny majstersztyk Paisleya spowodował, że zobaczyliśmy prawdziwego Raya.

Gdyby nie kontuzja łydki mógł nawet odejść do Wolves w 1975 roku, jednak po tym jak Paisley skonsultował się ze swoim przyjacielem z północnego-wschodu i przesunął Raya do linii pomocy, było już wspaniale. Silny, dobrze wyszkolony technicznie, potrafił zdobywać bramki - te cechy charakteryzowały Kennedy'ego, który szybko stał się kluczowym piłkarzem The Reds. To po jego fenomenalnym podaniu David Fairclough zdobył pamiętną bramkę podczas mecz z St Etienne w 1971 roku i to jego bramka lewą nogą zapewniła The Reds awans do Finału Pucharu Europy w 1981 roku kosztem Bayernu Monachium.

W czasie swojej kariery na Anfield zdobył wiele medali i zasłużenie został zauważony przez selekcjonera reprezentacji. Jednak pod fenomenalną techniką i ekwilibrystycznymi sztuczkami kryje się ognisty temperament. Może na boisku nie był typowym twardzielem, ale jego porządna budowa ciała pozwalała mu nawiązać walkę w silniejszymi zawodnikami. Jego koledzy wiedzieli, że bardzo łatwo go sprowokować i lepiej zdecydowanie było być po jego stronie w przypadku konfliktu. Piłkarz Aston Villi Allan Evans i zawodnik Arsenalu Peter Nicholas stanęli na jego drodze, a bójki podczas treningów i różne perypetie pozaboiskowe także czasem mu się zdarzały.

Po przyjściu młodego Ronniego Whelana, Kennedy nie miał już pewnego miejsca w składzie i po tym, jak jego bliski przyjaciel Jimmy Case odszedł do Brighton to Ray też poprosił o wystawienie na listę transferową. Odszedł do Swansea, potem grał w Hartlepool, następnie krótko pełnił rolę menadżera Sunderlandu, jednak postępująca choroba Parkinsona spowodowała, że musiał odejść na emeryturę. Choroba Raya Kennedy'ego tchnęła ból w serca wszystkich kibiców Liverpoolu, którzy tak samo, jak Bob Paisley, uważają tego piłkarza za jednego z najlepszych w historii klubu.

Osiągnięcia: Mistrzostwo Anglii (1975/76, 1976/77, 1978/79, 1979/80, 1981/82), Puchar Europy (1977, 1978, 1981), Puchar UEFA (1976), Puchar Ligi (1981), Superpuchar Europy (1977), Tarcza Dobroczynności (1976, 1977, 1979, 1980)

Słynny fakt: Zdobył bramkę, która zapewniła Liverpoolowi w Finale Pucharu Europy w 1981 roku.

Ciekawostka: Wielki Stanley Matthews powiedział mu, że nigdy nie zrobi kariery jako profesjonalny piłkarz.

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON