100 Piłkarzy którzy wstrząsnęli The Kop » 16. Jan Molby

  • Era: 1984-1996
  • Data urodzenia: 04.07.1963
  • Miejsce urodzenia: Kolding, Dania
  • Przeszedł z: Ajax
  • Odszedł do: Swansea City
  • Występy: 291
  • Bramki: 62

Wielki Jan Molby, "Najwspanialszy Duńczyk" w historii Liverpoolu był bezsprzecznie prawdziwym bohaterem kibiców z The Kop i chyba każdy się zgodzi ze stwierdzeniem, że jednym z najlepiej podających piłkarzy w historii The Reds. W czasie swojego pobytu na Anfield nie zdobył tak wiele trofeów, na ile sobie zasłużył, często otaczały go przeróżne kontrowersje, ale kibice go kochali i ciągle kochają.

Pozyskał go Joe Fagan z Ajaxu na początku sezonu 1983/84, jednak pierwszy rok Molby'ego na Anfield nie wróżył dobrze na przyszłość. Liverpool nie grał na miarę oczekiwań po odejściu Graeme Sounessa do Sampdorii, a Molby miał problemy z przystosowaniem się do szybkiej gry panującej w Anglii. Jego mylący wygląd i ospałe ruchy spowodowały, że wiele osób zaczęło wątpić w słuszność wydania na niego 225 tysięcy funtów.

Jednak poza boiskiem aklimatyzacja w nowym kraju przebiegała bardzo dobrze i zaczął mówić z akcentem bardziej przypominającym mieszkańców Kirkdale niż jego rodzimego Kolding - dzięki czemu zyskał sobie sympatię fanów.

Przełomowym wydarzeniem dla Duńczyka było zatrudnienie Kenny'ego Dalglisha jako grającego menadżera w 1985 roku. Dalglish, który później ochrzcił Jana mianem "jednego z najlepszych pomocników jego pokolenia", bezgranicznie zaufał Molby'emu, za co Duńczyk wspaniale mu się odpłacił odgrywając kluczową rolę w sezonie 1985/86, który zakończył się sięgnięciem po Dublet.

Nowy, chudszy Molby na dłużej wywalczył miejsce w zespole i zaprezentował fenomenalne podania, świetną technikę, a także stanowił siłę w środku pola, której bardzo Liverpoolowi brakowało. To nie był przypadek, że wraz ze wzrostem jego formy, The Reds zaczęli prezentować się znacznie lepiej. Stał się kluczowym zawodnikiem, często posyłał niezwykle dokładne piłki do Iana Rusha, a także sam potrafił pokonać bramkarza rywali.

Był mistrzem stałych fragmentów gry, do dzisiaj to właśnie on jest rekordzistą pod względem ilości wykorzystanych rzutów karnych (42), a jedną z najbardziej pamiętnych jedenastek jest ta z rewanżowego meczu w ćwierćfinale FA Cup przeciwko drużynie Watfordu.

Jego strzały zawsze były silne i bardzo precyzyjne, był zabójczy w takich sytuacjach, choć potrafił także trafić do siatki z dalszej odległości i zazwyczaj czynił to w niezwykle efektowny sposób. Najlepszym tego dowodem jest mecz z listopada 1985 roku na Anfield, gdy zdobył jedną z najwspanialszych bramek w historii piłki nożnej - niesamowite uderzenie z dystansu, w sam róg bramki strzeżonej przez Gary'ego Baileya podczas meczu Milk Cup z odwiecznym rywalem Manchesterem United. Niestety tamtego dnia telewizja strajkowała, więc nie dane nam jest delektować się tak wspaniałą bramką.

Jednak Molby popisał się także innymi fenomenalnymi uderzeniami - choćby w meczu z Norwich, czy ten rzut wolny podczas spotkania z Ipswich. Jego prezencja fizyczna spowodowała, że zyskał sobie przydomek "Rambo" i przed sezonem 1986/87 zaczynał grać najlepiej w swojej karierze, mając już na swoim koncie Mistrzostwo Anglii i FA Cup. Czekała go wybitna przyszłość w czerwonych barwach.

Niestety złamana stopa, okres gry w defensywie i trzy miesiące spędzone w więzieniu za przekroczenie przepisów w czasie jazdy samochodem spowodowały, że przez kolejne trzy lata nie miał już tak wielkiego wpływu na grę Liverpoolu. Te trzy miesiące za kratkami przyniosły mu niechlubną sławę w mediach, jednak kibice The Reds przez go jeszcze bardziej pokochali i z ogromną radością przyjęli jego powrót do gry.

Właśnie po opuszczeniu zakładu karnego Molby zaczął ponownie wszystkich zadziwiać, jak to czynił w 1986 roku. Zdobył FA Cup w 1992 roku i jego umiejętności techniczne nigdy nie były poddane wątpliwości - w każdym meczu popisywał się dokładnymi co do centymetra podania przez całe boisko - jednak częste wizyty u lekarzy i problemy z nadwagą ograniczyły jego wpływ na poczynania The Reds.

Podczas swojego 12-letniego pobytu na Anfield dwukrotnie był blisko odejścia - do Barcelony i Evertonu - jednak jego oddanie nigdy nie było kwestionowane, więc w 1994 roku zasłużenie nagrodzono go rozegraniem towarzyskiego spotkania specjalnie dla niego.

Jan Molby jest jednym z najlepszych zagranicznych piłkarzy w historii angielskiego futbolu. Dwa lata później odszedł do Swansea, gdzie objął posadę grającego menadżera, jednak życzył wszystkiego najlepszego, tym którzy mieli tą przyjemność podziwiać jego grę na Anfield.

Najlepszy duński towar eksportowy od czasu powstania Carlsberga? Tutaj nie ma żadnego "prawdopodobnie". Jan nim był.

Osiągnięcia: Mistrzostwo Anglii (1985/86, 1987/88, 1989/90), FA Cup (1986, 1992), Tarcza Dobroczynności (1986)

Słynny fakt: Zdobył najwięcej bramek z rzutów karnych w historii Liverpoolu.

Ciekawostka: W spotkaniu o Littlewoods Cup przeciwko Coventry City, Jan zdobył hat-tricka z jedenastek.

- Wiele osób uważa, że Paul Gascoigne był najbardziej utalentowanym pomocnikiem, który grał na Wyspach w ciągu ostatnich 20 lat, jednak ja widziałem grę Jana Molby'ego i Gascoigne'a i uważam, że Duńczyk był minimalnie lepszy. Posiadał wspaniała orientację na boisku, technikę, umiejętność podawania, potrafił zdobyć bramkę z każdego kąta, potrafił czytać grę, grać na środku obrony, jako stoper. Nie było rzeczy, której nie potrafiłby wykonać. - Tony Barrett na temat Jana Molby'ego

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON