100 ważnych wspomnień » 88

11 maja 1996 roku Liverpool przyjechał na Wembley by zmierzyć się z Manchesterem United w finale FA Cup, jednak pomimo rywalizacji pomiędzy tymi klubami nie był to wspaniały mecz, raczej szybko zapomniany. To wydarzenie zajmuje w rankingu 100 najważniejszych momentów w historii The Reds miejsce 88.

Na zaledwie pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry i tuż przed czekającą obie ekipy dogrywką David James chciał wypiąstkować piłkę po rzucie rożnym. Piłka wylądowała na krawędzi pola karnego, tuż pod nogami Erica Cantony, który strzałem z woleja umieścił piłkę w siatce i wygrał mecz drużynie Sir Alexa Fergusona.

Jednakże najbardziej pamiętanym wydarzeniem dotyczącym finału FA Cup w 1996 roku był wybór strojów piłkarzy Liverpoolu, którzy wyszli na Wembley w kremowych garniturach od Armaniego. Ian Wilkerson tak napisał dla BBC:

- Podczas gdy moda i sport idą ze sobą w parze na Royal Ascot, to rzadko widzi się, aby ostatni mecz sezonu był w cieniu ubrań, które postanowiła założyć jedna z drużyn.



David James był modelem dla firmy Armani i zaaranżował drużynie nowe garnitury na finał, więc zawodnicy wyszli na Wembley ubrani na kremowo. To zdarzenie tak opisał John Barnes:

- Jeśli robisz coś takiego, to lepiej żebyś wygrał.

Liverpool przegrał i przylgnął do jego piłkarzy przydomek Spice Boys. Jason McAteer w rozmowie z the Independent po meczu powiedział:

- Nie zagraliśmy w tych garniturach, jedynie wyszliśmy na boisko. Jeśli wygralibyśmy ten mecz, sprawy wyglądałyby inaczej - to byłyby nasze szczęśliwe garnitury. David James miał umowę z firmą Armani i zaoferowano mu te stroje. Kiedy je dostaliśmy zobaczyliśmy, iż nie są do końca takie, jakich oczekiwaliśmy. Było jednak za późno na zmiany. Nie wyszło nam to na dobre, bo dorobiliśmy się przydomka "Spice Boys", ale sami dodaliśmy oliwy do ognia zakładając na siebie te ubrania.

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u