100 ważnych wspomnień » 25

Zaledwie 2 dni po triumfie w FA Cup w 1965 roku, Liverpool musiał się zmierzyć na Anfield z Interem Mediolan w półfinale Pucharu Europy. To wydarzenie zajmuje 25. miejsce na liście 100 Ważnych Wspomnień Liverpoolu.

Przyjazd na Merseyside klubowych Mistrzów Świata budził sporo emocji i już kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego wokół Anfield ustawiały się długie kolejki. The Kop było wypchane do ostatniego miejsca, a bramy zamknięto sporo czasu przed rozpoczęciem meczu. Atmosfera była elektryzująca, a zawodników gości czekał największy szok w życiu. Kiedy Inter wyszedł na murawę, Bill Shankly wysłał Gerry’ego Byrne’a, bohatera z Wembley, który grał mimo złamanego obojczyka i Gordona Milne’a, którego z gry w finale FA Cup wykluczyła kontuzja, aby zrobili rundę honorową wokół boiska niosąc trofeum zdobyte kilka dni wcześniej przed oczami 54 082 fanów. Rzadko kiedy Anfield było świadkiem tylu emocji na trybunach jeszcze przed meczem.

Tommy Smith w wywiadzie dla Liverpool Echo tak komentował te wydarzenia:

- Jeśli piłkarze Interu myśleli, że słyszeli hałas na San Siro mogę zapewnić, że nigdy nie doświadczyli niczego podobnego do wrzawy jaka panowała na Anfield podczas prezentacji pucharu. Dopiero kiedy usłyszeliśmy tłum zdałem sobie sprawę, jak przerażające musiało to być dla Włochów. Dało nam to niezłego kopa. Ludzie chwalą atmosferę spotkań w St Etienne, gdzie David Fairclough był bohaterem i w Stambule, ale moim zdaniem mecz z Interem miał w sobie coś specjalnego.

Przy nieustających śpiewach The Kop, Liverpool był na boisku nie do pokonania. Z Peter’em Thompson’em i Callaghan’em na skrzydłach, z St John’em i Huntem w ataku, ze środkiem pola tworzonym przez Geoffa Stronga i Willie’go Stevensona, a w obronie twardo odpierali ataki gości Ronnie Moran, Ron Yeats, Chris Lawler i Tommy Smith. W składzie Interu znalazło się aż 10 piłkarzy, którzy w maju poprzedniego roku zdobyli Puchar Europy w Wiedniu. Jedyną zmianą było zastąpienie Milani’ego przez Piero.

Kiedy goście wciąż przyzwyczajali się do atmosfery Anfield, Roger Hunt wyprowadził Liverpool na prowadzenie już w 4 minucie. Inter odpowiedział jednak bramką 10 minut później, kiedy błąd Morana pozwolił Mazzoli doprowadzić do wyrównania. Jeszcze przed przerwą The Reds ponownie byli na prowadzeniu, tym razem po pięknie rozegranym rzucie wolnym, a gola strzelił Ian Callaghan. Wtedy rozległa się nowa piosenka kibiców ‘Go back to Italy’ na melodię ‘Santa Lucia’.

Pięć minut przed końcem pierwszej części spotkania Chris Lawler zdobył kolejną bramkę dla gospodarz ładnym strzałem z narożnika pola karnego, ale sędzia uznał, że był spalony co wywołało oczywiste niezadowolenie na The Kop. Liverpoolowi i tak udało się doprowadzić do 3:1 w 75 minucie. Tommy Smith przerzucił piłkę nad obrońcami do Rogera Hunta, ale bramkarz Interu obronił strzał Sir Rogera, jednak przy dobitce St Johna nie miał szans.

Wtorek 4. maja 1965 roku był dniem, w którym świat poznał potęgę The Kop. Zwycięstwo 3:1 nad Interem nigdy nie zostanie zapomniane, a na Anfield nigdy wcześniej nie panowała tak wspaniała atmosfera…



Skład Liverpoolu: Tommy Lawrence, Chris Lawler , Ronnie Moran, Geoff Strong, Ron Yeats , Willie Stevenson, Ian Callaghan, Roger Hunt, Ian St John, Tommy Smith, Peter Thompson

Bramki The Reds:
Roger Hunt (4)
Ian Callaghan (34)
Ian St John (75)



Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u