100 ważnych wspomnień » 16

Gdyby nie Bill Shankly, na Anfield Road grałby dzisiaj zupełnie inny zespół niż ten, który możemy podziwiać. Dzień przyjścia Szkota do Liverpoolu zajmuje 16. miejsce na liście 100 Ważnych Wspomnień Liverpoolu.

Użytkownik forum TIA o nicku Bkwitche przybliży nam mroźny, grudniowy dzień, w którym na Merseyside zagościł Bill Shankly:

- Jest grudzień 1959 roku, Liverpool od 5 lat gra w drugiej lidze i nie widać żadnych przesłanek, mówiących o szybkim powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Phil Taylor stwierdza, że nie jest w stanie zainspirować graczy do awansu i rezygnuje ze stanowiska menadżera klubu. Jego miejsce ma zająć młody Szkot, Bill Shankly, który starał się już o tą posadę w 1951 roku, ale jego podanie zostało odrzucone. Tym razem miał trochę więcej doświadczenia i przyszedł czas na zmiany.



- Chociaż włodarze klubu tego nie wiedzieli, okazało się później, że decyzja o zatrudnieniu Shankly’ego miała większy wpływ na historię Liverpoolu, niż jakakolwiek inna. W swojej książce Pau Tomkins napisał: ‘Nie można sobie wyobrazić co by się stało z Liverpoolem, gdyby nie nadejście Shanksa. Odcisnął na tym klubie głęboki, widoczny do dzisiaj ślad.’

- Krótko po przybyciu, zaczął modernizować klub w każdym aspekcie. Za jego czasów murawa zaczęła być nawadniana, usprawnił boiska i systemy treningowe, jego sukcesy przyczyniły się do powiększenia stadionu.

- Gdyby nie jego przybycie tamtego zimowego dnia, historia Liverpoolu byłaby nie tylko inna, ale też znacznie uboższa w trofea.

Copyright © by LFC.pl 2004-17, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: OFF

stat4u