Zapowiedź meczu

W środowy wieczór na St. Mary's Stadium Southampton zmierzy się w pierwszym meczu półfinału Pucharu Ligi z Liverpoolem. Lepszy z tej pary spotka się na Wembley ze zwycięzcą rywalizacji Manchesteru United i Hull City.

Faworytem tego dwumeczu są bardziej utytułowani goście, a wszyscy w Anglii wyczekują klasyku w finale, starcia dwóch odwiecznych oponentów - Czerwonych Diabłów i The Reds. Wiele wskazuje na to, że Jurgen Klopp pośle bardzo mocny skład na spotkanie z drużyną Świętych. Po remisie z Sunderlandem drugiego stycznia niemal wszyscy piłkarze grający regularnie odpoczywali w meczu ósmego stycznia z Plymouth. Z czwartoligowcem zagrali głównie rezerwowi i młodzież, sprawiając zawód. Remis w Pucharze Anglii oznacza powtórzony mecz osiemnastego stycznia, ale przed tym Liverpool czeka wspomniana potyczka z Southampton, a w niedzielę prestiżowy wyjazd na Old Trafford.

Nasz najbliższy rywal nie jest w najwyższej formie, a na dodatek jest nękany wewnętrznymi problemami. Podopieczni Claude Puela przegrali trzy ostatnie mecze w lidze, tracąc w nich aż dziewięć bramek, na domiar złego prośbę o transfer złożył mistrz Europy i pewny punkt defensywy Świętych, Jose Fonte. Francuski szkoleniowiec odsunął go od składu, a jego miejsce ma zająć Yoshida, który dotąd na poziomie Premier League niczym nie zachwycił. Nie powinien zagrać też inny mistrz Europy, Cedric, co sprawia, że sypie się tej drużynie połowa obrony. Nie zagrają też między innymi ofensywni zawodnicy: Austin i Boufal.

Niedzielny mecz z Manchesterem United raczej nie spowoduje tego, że Klopp pośle w środę drugi garnitur. W bramce znów szanse ma dostać Loris Karius, który grał także z Plymouth, choć bardziej trafnym określeniem byłoby nazwanie tego oglądaniem meczu z wysokości murawy. Nie zagra Sadio Mane, który wyjechał na Puchar Narodów Afryki i mecz ten będzie mógł dać odpowiedź, ile znaczy dla The Reds obecność Senegalczyka. Ten w lidze nie zagrał tylko raz, opuścił mecz w Burnley, a jego koledzy z zespołu byli kompletnie bezradni pod bramką przeciwnika, mieli duże problemy ze stwarzaniem sobie okazji do zdobycia gola.

Droga Southampton do tego półfinału budzi szacunek. Święci odprawiali samych pierwszoligowców. Wyeliminowali Crystal Palace, Sunderland, a w ćwierćfinale zwyciężyli na Emirates Stadium wyżej notowany Arsenal. We wszystkich trzech meczach nie stracili bramki. Gospodarze zapewne mocno będą chcieli zrewanżować się Liverpoolowi za sposób, w jaki odpadli z zeszłorocznych rozgrywek. Wówczas to The Reds przyjechali na ćwierćfinał do Southampton i zapakowali gospodarzom sześć bramek, deklasując drużynę dowodzoną przez Ronalda Koemana. Liverpool zaś ma specjalną motywację ze względu na przegrany finał poprzedniej edycji.

Mecz zostanie rozegrany w środę, pierwszy gwizdek planowany jest na 20:45. Rewanż obędzie się na Anfield 25 stycznia o 21:00. Transmisje z obu meczów przeprowadzi stacja Eleven, która ma w Polsce wykupione prawa do pokazywania EFL Cup oraz Pucharu Anglii.