Can: Chcę awansować do finału

Porażki i rozczarowania z ubiegłego sezonu stały się dla Emre Cana jeszcze większą motywacją przed spotkaniem z Southampton. Niemiecki pomocnik chce ponad wszystko zdobywać z Liverpoolem trofea i zrobi wszystko, żeby się do tego celu przybliżyć.

The Reds przegrali swoje ostatnie dwa finały. Najpierw po konkursie rzutów karnych stracili Puchar Ligi na rzecz Manchesteru City, trzy miesiące później drużyna Kloppa musiała po raz kolejny uznać wyższość przeciwnika w finale Ligi Europy przeciwko Sevilli.

Dzisiejszego wieczoru Liverpool zmierzy się na wyjeździe z Southampton, w pierwszym spotkaniu półfinałowego dwumeczu. Trzeci już sezon z rzędu klub z Anfield bierze udział w półfinale Pucharu Ligi Angielskiej.

Jednak choć Can brał udział w dwóch ostatnich spotkaniach półfinałowych, nie było mu póki co dane zdobyć samego trofeum. Natomiast sam pomocnik, nie może się doczekać aby zmienić ten stan rzeczy.

- Przez to, że wiemy jak gorzka potrafić być porażka odniesiona w finale jesteśmy jeszcze bardziej zmotywowani aby tym razem poznać smak zwycięstwa. Myślę, że uda nam się wygrać kolejny finał, w którym weźmiemy udział.

- Odkąd tu jestem, co roku gramy w półfinale Pucharu Ligi. W 2015 roku przegraliśmy z Chelsea. W 2016 graliśmy ze Stoke i choć przegraliśmy u siebie to udało nam się awansować do finału po karnych.

- Teraz czeka nas kolejny półfinał. Tym razem z Southampton i moim zdaniem powinniśmy go wygrać, a przynajmniej taki jest nasz cel.

Liverpool złożył w tym sezonie już wizytę na St Mary's Stadium, mecz skończył się wówczas bezbramkowym remisem. Choć goście zdecydowanie przeważali w ilości stworzonych sytuacji, składna gra obronna Świętych doprowadziła do podziału punktów.

Can był tego dnia w wyjściowej jedenastce The Reds co sprawia, że zdaje sobie sprawę jakie trudności mogą spotkać drużynę Jürgena Kloppa w tym starciu.

Niemiecki pomocnik, który z jutrzejszym dniem skończy 23 lata wyraził ulgę wynikającą z faktu, że rewanżowe spotkanie odbędzie się na Anfield.

- Po rozegranym już w tym sezonie spotkaniu ligowym wiem doskonale, że Southampton to ciężki rywal. To bardzo dobra drużyna, mają silnych zawodników ale myślę też, że nie popisaliśmy się zbytnio podczas naszej ostatniej wizyty.

- Wiemy jednak, że stać nas na więcej. Naszym celem jest wygrać oba spotkania i awansować gładko do finału. Wolę grać spotkania rewanżowe w domu bo w razie dogrywki, albo konieczności strzelenia gola obecność fanów potrafi być niezwykle pomocna.