Gerrard o powrocie na boisko

Steven Gerrard przyznał, że jest "strasznie nabuzowany" przed swoim kolejnym występem na Anfield. Były kapitan Liverpoolu będzie reprezentował legendy klubu w charytatywnym meczu z Realem Madryt, który odbędzie się 25 marca.

Dochody z tego spotkania zostaną przeznaczone na oficjalną organizację charytatywną klubu, LFC Foundation. W drużynie the Reds do Gerrarda dołączą między innymi Robbie Fowler, Jamie Carragher, Ian Rush, Patrik Berger, Luis García i Daniel Agger. Spotkanie na Anfield będzie rewanżem za mecz, który odbył się na Santiago Bernabéu w czerwcu 2015 roku.

- Jestem bardzo podekscytowany. Minęło już kilka lat od mojego ostatniego meczu na Anfield. Ostatnio często byłem tam w roli kibica, ale jestem strasznie nabuzowany przed okazją kolejnego występu w meczu z Realem Madryt, u boku moich byłych kolegów z drużyny. Jestem bardzo podekscytowany, nie mogę się już doczekać.

- Zawsze pytano mnie co sprawiało mi największą frajdę w trakcie kariery i zawsze odpowiadałem, że było to wychodzenie w koszulce Liverpoolu na murawę wypełnionego po brzegi Anfield. Teraz mamy oczywiście nową trybunę i mam nadzieję, że uda nam się zachęcić mnóstwo ludzi do wspierania naszej fundacji, to jest najważniejsze przy tym wydarzeniu.

- Taki jest nasz cel. Zarówno ja, jak i reszta piłkarzy, gramy w tym meczu właśnie z tego powodu. To wspaniałe wydarzenie, ale najważniejsze jest zebranie środków, które pomogą ludziom z naszego regionu.