Wywiad z Jamesem Pearce'em

Dzisiejszego popołudnia przed rozpoczęciem zgrupowania w La Mandze znany wszystkim kibicom Liverpoolu dziennikarz James Pearce odpowiedział na najważniejsze pytania dotyczące aktualnych wydarzeń w klubie. Czy Sturridge zostanie w drużynie? Co się dzieje z Grujiciem? Czy Marković dostanie kolejną szansę? Jacy zawodnicy dołączą do zespołu w lecie?

Czy sądzisz, że Sturridge pozostanie w Liverpoolu na kolejny sezon?

Od razu przechodzimy do rzeczy, co? Moim zdaniem nie. Daniel Sturridge w nie będzie już grał dla The Reds. W wielu najważniejszych meczach tego sezonu Jurgen Klopp nie korzystał z jego usług. Zawodnikowi trudno jest przekonać do siebie menedżera. On po prostu nie pasuje do koncepcji gry Niemca. Jeżeli sytuacja nie zmieni się diametralnie do maja, napastnik najprawdopodobniej opuści Liverpool.

Czy Liverpool w dalszym ciągu interesuje się Dahoudem?

Sprawa Dahouda przycichła. Liverpool miał wielką ochotę zakontraktować go zeszłego lata, ale zarząd Moenchengladbach nie chciał go sprzedać. Od tego czasu nikt o nim nie wspominał. Zajmę się tą sprawą i czegoś w najbliższej przyszłości dowiem.

Jest taka teza, że w niektórych meczach lepiej wystawiać Cana, a w innych Giniego. Zgaszasz się? Jeśli tak to dlaczego?

Tak, racja. Jeżeli wierzyć mediom społęcznościowym po zwycięstwie ze Spurs, to Gini Wijnaldum to zawodnik światowej klasy, a Emre Can podwórkowy kopacz. Moim zdaniem Can zagrał świetnie z Chelsea. Bywało też, że obaj zawodnicy dobrze grali w duecie. Nie sądzę jednak, by dobrym pomysłem było wystawianie ich wraz z Hendersonem w środku pola naraz – szczególnie w meczach z defensywnie ustawionymi drużynami. W takich przypadkach zdecydowanie lepiej sprawdzi się spryt Adama Lallany.



Z pewnością niełatwo jest ci ciągle podróżować. W jaki sposób godzisz życie prywatne z zawodowym?

Mam to szczęście, że mam bardzo wyrozumiałą żonę! A tak poza tym, zupełnie nie przeszkadza mi ciągłe podróżowanie. Na pewno lepsze to, niż siedzenie na Old Hall Street. Ta praca pochłania większą część życia, ale jest również bardzo prestiżowa. Mam szczęście, że pracuję, gdzie pracuję. Zawsze przypominam sobie o tym, gdy mam gorszy dzień.

Ilu piłkarzy powinien sprowadzić Liverpool i na jakie pozycje, przy założeniu, że będzie występował w rozgrywkach europejskich?

Dobre pytanie. Wiele zależy od tego, czy Liverpool powróci do Ligi Mistrzów. Jeżeli tak, Klopp powinien zapewnić głęboki skład, który umożliwi drużynie grę na dwóch frontach. Nie chcemy powtórki z sezonu 2014/15.

To będzie gorące okno transferowe. Zdziwiłbym się, gdyby Klopp nie zakontraktował pięciu, nawet sześciu nowych zawodników. Na 100% potrzebny jest światowej klasy napastnik. Poza tym co najmniej jeden ofensywny zawodnik skrzydłowy, środkowy pomocnik, stoper i lewy obrońca. Trzeba też rozwiązać problem z bramkarzami. Czy lepiej pozostać przy Mignolecie / Kariusie, czy też trzeba sprowadzić kogoś nowego? Tutaj wszystko zależeć będzie od występów bramkarzy do końca sezonu.

Jeżeli Lazar Marković będzie w dalszym ciągu dobrze spisywał się w Hull, czy może jeszcze liczyć na występy w Liverpoolu?

To interesująca sprawa. Marković ma dopiero 22 lata i świetnie sobie radzi na wypożyczeniu w Hull. Osobiście twierdzę, że nie będzie mu łatwo wpasować się w planu Kloppa. Gdy Sporting skrócił okres wypożyczenia, Klopp nie chciał mu dać szansy zaistnienia w składzie Liverpoolu.

Markovic gra na pozycji, na której The Reds nie mają specjalnej konkurencji, ale Klopp i tak wolał wypożyczyć zawodnika do Hull. Serb nie zachwycił niemieckiego szkleniowca w letnim okresie przygotowawczym. Drzwi jeszcze nie są zamknięte, ale chłopak będzie miał pod górkę. Ma jeszcze trzy miesiące gry w Hull, by zmienić zdanie Niemca.

Czy Grujić zagra jeszcze w tym sezonie?

Kolejne ciekawe pytanie. Nie mam jednak pojęcia. Ostatnim razem, gdy sprawdzałem, w klubie nie wiedziano, na ile czasu wypadł z gry. Był już prawie gotów do powrotu, ale doznał kolejnego urazu podczas treningu. Jak tylko będę miał okazję, spytam Kloppa.

Dla Grujicia to trudny pierwszy sezon w nowym klubie. Zawodnik został jednak kupiony z myślą o długiej perspektywie. Jego czas jeszcze nadejdzie. Podoba mi się jako piłkarz. Jest silny, dobrze zbudowany, nieźle podaje i wykańcza. Ma wszystko, czego potrzeba, by osiągnąć sukces w angielskiej piłce.

Kto pojedzie do La Mangi?

Jak tylko będę wiedział, na pewno wam powiem. Drużyna wylatuje dopiero późnym popołudniem. Jestem pewien, że Klopp zabierze ze sobą pierwszą drużynę i kilku młodych zawodników, którzy powinni łapać doświadczenie. Powiedziano mi, że nie będzie gry w golfa, ale zaplanowano kilka innych aktywności integracyjnych i oczywiście treningi.

Kiedy drużyna wyląduje w La Mandze i czy będziemy mogli się z nimi spotkać?

Lot trwa dwie i pół godziny. Zespół będzie więc w La Mandze około 20:30 czasu hiszpańskiego. Nie wiadomo jeszcze nic o możliwości ogądania treningów.

Jakie są priorytety Kloppa w związku ze zgrupowaniem w La Mandze?

Dużo trenowania i trochę integracji. Po zwycięstwie z Tottenhamem Klopp dał drużynie trzy dni wolnego. Teraz wszyscy mają wrócić do pracy. Menedżer wie, jak ważne może się okazać takie zgrupowanie dla piłkarzy.

Czy na cześć Lucasa zostanie zorganizowana uroczystość?

Klub nie wydał żadnego oświadczenia w tej sprawie. Lucas z pewnością zasługuje jednak na benefis. Tego lata minie 10 lat odkąd podpisał pierwszy kontrakt z Liverpoolem. To wielkie osiągnięcie. Brazylijczyk grał w zespole pod wodzą aż pięciu menedżerów. Lucas często jest krytykowany. Tak być nie powinno. Nie da się tyle przetrwać w topowym klubie, nie będąc profesjonalistą. Pomocnik mógł w styczniu przejść do Interu, ale Klopp zachęcił go do zostania w klubie.

Nie mamy żadnych oficjalnych zasad dotyczących benefisów. To nie tak, że po dziesięciu latach automatycznie przysługuje ceremonia. Mam nadzieję, że Lucas zostanie jednak w ten sposób uhonorowany.



Jakie wrażenie wywarł na tobie Jordan Henderson?

Jestem pod wielkim wrażeniem. Przyznam się do błędu i powiem, że mój brak wiary w to, że drużyna obejdzie się bez nowego defensywnego pomocnika, był całkowicie nieuzasadniony. Wątpiłem też, czy Henderson będzie w stanie grać na tej pozycji. Wcześniej był wystawiany znacznie wyżej. Myliłem się. Jordan w pierwszej połowie sezonu grał doskonale. Jego forma waha się ostatnio w zależności od stanu pięty, z bólem ktorej w dalszym ciągu się zmaga. W zeszły weekend Henderson znowu się jednak popisał. Jeżeli będzie tak grał w dalszym ciągu, Liverpool jeszcze długo nie będzie potrzebował zawodnika na pozycję nr 6.

Co dalej z Jonem Flanaganem i Dannym Wardem?

No cóż. Nadchodzi ten czas w sezonie, kiedy zaczynamy się zastanawiać, czy wypożyczeni mają po co wracać do klubu. Jeśli chodzi o Danny'ego Warda, jego gra jest bardzo doceniana. Klopp chciał, by chłopak regularnie pograł w Huddersfield i plan póki co wypala. Nie wiem, czy Klopp widzi go jako potencjalnie podstawowego bramkarza w przyszłym sezonie. Zobaczymy.

Co do Jona Flanagana, menedżer wysłał go do Burnley, by zawodnik się rozegrał. Niestety chłopak wystąpił tylko osiem razy. Miejmy nadzieję, że w końcówce sezonu sytuacja się zmieni, a Klopp będzie mógł się zastanowić nad włączeniem go do składu.

Niestety łatwo nie będzie. Nathaniel Clyne jest numerem jeden i trzeba się będzie napracować, żeby tę sytuację zmienić. Poza tym wykwitł talent Trenta Alexandra-Arnolda, któremu Klopp mocno kibicuje.

Widzisz w klubie jakąś przyszłość dla Camerona Brannagana?

Myślę, że Brannagan odejdzie tego lata. Jest bardzo utalentowany i może liczyć na owocną karierę, ale Klopp zupełnie go pominął w pierwszej połowie sezonu. Ejaria przeskoczył go w hierarchii. Mówiło się o sprzedaniu Brannagana już w styczniu, ale sprawa przycichła, bo zawodnik nabawił się w grudniu urazu więzadłą stawu skokowego. Dobrze, że radzi sobie na wypożyczeniu we Fleetwood. Jestem pewien, że w lecie kilka drużyn z Championship będzie się o niego biło.

Która z drużyn z czołówki nie wejdzie do wielkiej czwórki?

To trudne pytanie. Myślę, że Liverpool skończy sezon na jednym z pierwszych czterech miejsc. Pierwsza połowa sezonu świadczy o tym, że zespół z takim składem jest w stanie osiągnąć sukces, jeżeli jest w dobrej formie i ma wystarczająco dużo czasu na przygotowania przedmeczowe.

Nie zachęcam do brania moich przewidywań zupełnie na poważnie, ale jeśli miałbym obstawiać, czołówka wyglądałaby tak: 1) Chelsea, 2) Manchester City, 3) Liverpool, 4) Tottenham.

Z czwórki wypadnie Arsenal i Manchester United.