JK: Przywyknijmy do tego

Jürgen Klopp uważa, że jego misja zaszczepienia mentalności zwycięzców w piłkarzach Liverpoolu jeszcze nie odbiegła końca, a świadczy o tym między innymi okres słabszej dyspozycji jego zawodników.

Niemiec wyjawił, że podczas gorszego momentu na starcie 2017 roku wiele nauczył się o swoich piłkarzach.

Klopp powiedział, że jego drużyna ,,nie przywykła do bycia najlepszym" i musi brać przykład ze ,,sprytnej" Chelsea.

- To tylko ludzie, a każde kolejne zdarzenia mają na nich wpływ - powiedział Klopp.

- Cz w trakcie kilku ostatnich tygodni dowiedziałem się o nich czegoś nowego? Tak. Ale czy tego co chciałem? Nie. Taki już jest futbol.

- Nie wątpię w ich charakter, jednakże musimy zaszczepić w nich odpowiednią mentalność. Na początku bieżącego roku nie graliśmy na miarę naszych możliwości. Gdyby stało się inaczej, bylibyśmy się w zupełnie innym położeniu.

- Odpadliśmy ze wszystkich pucharów, co nie było dla nas dobrą wiadomością. Dodatkowo mieliśmy drobne problemy kadrowe przy dużym natłoku spotkań. Nie mieliśmy czasu na treningi, ani tego typu rzeczy.

- Nie możemy jednak mieć do nikogo pretensji i robić listy życzeń. Musimy radzić sobie w każdych okolicznościach. Przed starciem z Tottenhamem uświadomiliśmy sobie, w jakiej sytuacji znaleźliśmy się.

- United wygrali swój mecz i wyprzedzili nas w tabeli. Wszyscy mi o tym mówili, więc musieliśmy zareagować, udowodnić, że będziemy walczyć do samego końca.

- To było bardzo ważne zwycięstwo. Musimy dać z siebie sto procent i walczyć, jednakże to wszystko wygląda dość sztywno. Na szczęście chłopaki byli w dobrej dyspozycji i znakomicie wykorzystali okazję.

Liverpool zajmuje obecnie 5. miejsce, które nie jest premiowane do gry w Champions League, jednakże ma zaledwie 3 punkty straty do drugiego Manchesteru City.

Klopp przebywający obecnie w La Mandze jest zdeterminowany, aby jak najlepiej wykorzystać każdą spędzoną na treningach minutę.

Niemiec wierzy, że przyczyną ostatnich niepowodzeń the Reds był napięty grafik oraz brak kilku kluczowych zawodników.

- Nie przywykliśmy do bycia najlepszą drużyną, może powinniśmy. Nie jesteśmy tak sprytni jak Chelsea, która potrafi prowadzić 2:0 i dowieźć wynik do końca.

- Rozmawiałem ostatnio z Conte i powiedział mi, że mogą grać tymi samymi trzynastoma albo czternastoma zawodnikami przez cały sezon. To duża różnica.

- Kiedy opuścili EFL Cup? Przed tym jak się rozpoczął? Nie pamiętam aby kiedykolwiek grali w tym turnieju. Pozbyli się tego. (Chelsea odpadła w listopadzie, w czwartej rundzie z West Hamem)

- W grudniu nie mogliśmy skorzystać z usług kilku zawodników i nie mieliśmy najlepszego terminarzu. Patrząc na nasze występy od 31 grudnia do 2 stycznia mogłeś zobaczyć różnicę. Nie wpłynęła na to ilość przeprowadzonych zmian.

- Na niektóre rzeczy mamy wpływ, a na inne już nie. Traciliśmy bramki po spalonym, błędnie odgwizdanych faulach. Moglibyśmy mieć 3 albo 4 punkty więcej.

- W starciu z United mieliśmy szansę na komplet, a bramka na 1:1 padła po spalonym. Nie będę robił z tego oddzielnej historii, jednakże mielibyśmy wówczas 51 punktów. Tylko dzięki jednej decyzji, nie zmieniając przebiegu pozostałych spotkań.

- Hull - pierwsza połowa niezbyt dobra, z Southampton niewystarczająco dobra, Chelsea - dobra, United - dobra, Swansea - nierozsądna, lecz niezła. Graliśmy bardzo dobrze, póki nie zacięliśmy się.