Klopp o korzyściach z wyjazdu

Jürgen Klopp przybliżył motywy, które kierowały nim przy podejmowaniu decyzji o zorganizowaniu wyjazdu na obóz treningowy w cieplejszym klimacie. Boss jest przekonany, że zmiana otoczenia może jedynie korzystnie wpłynąć na zespół, przed którym końcowy etap sezonu.

W środę the Reds wylecieli do Hiszpanii, gdzie w ośrodku La Manga sztab szkoleniowy zorganizował obóz treningowy. Okazja ku temu nadarzyła się z uwagi na dość długą przerwę pomiędzy ostatnim i kolejnym meczem ligowym, który odbędzie się 27 lutego.

Klopp przeprowadził w czwartek podwójną sesję treningową. Kolejne sesje zostały zaplanowane na dzisiaj i na niedzielę. W sobotę piłkarze rozegrają mecz sparingowy. Menadżer przyznaje, że cieszy się z możliwości kilku dni pracy w zupełnie innym otoczeniu i klimacie.

Liverpool w ostatnim spotkaniu pokonał Tottenham 2:0 i do końca sezonu piłkarze rozegrają jeszcze 13 meczów. Dziennikarze poprosili Kloppa o to, by nieco przybliżył im plany związane z tym nietypowym wyjazdem treningowym.

- Tak właściwie to mamy do zrealizowania kilka różnych rzeczy. Przede wszystkim, ktoś może pomyśleć, że jest tutaj nieco zbyt chłodno jak na obóz treningowy w „ciepłym klimacie”. Jednak taka temperatura jest bardzo dobra, ponieważ nie chcieliśmy jechać gdzieś, gdzie pogoda w tej chwili to zupełne przeciwieństwo tej w Anglii. Chcieliśmy tylko zmienić okoliczności, w jakich przyjdzie nam trenować.

- Przede wszystkim chcemy skoncentrować się tutaj na pracy, którą mamy do wykonania na boisku. Oczywiście, wykorzystamy ten czas także jako okazję do tego, by porozmawiać o kilku kwestiach. Tak samo robimy w trakcie przygotowań przedsezonowych.

- Uważam, że nie można zbyt wiele dobrego powiedzieć o dwutygodniowej przerwie w środku sezonu, ponieważ oznacza ona, że nie jesteśmy już uczestnikiem rozgrywek pucharowych. Musimy to jednak zaakceptować i staramy się jak najlepiej wykorzystać tę sytuację.

- To próbujemy zrobić. Wczoraj mieliśmy dwie sesje treningowe, a na dzisiaj zaplanowaliśmy jedną. W sobotę rozegramy coś, co można określić jako sparing wewnętrzny, który będzie służył jedynie obserwacji i sprawdzeniu kilku rzeczy. W niedzielę jeden trening i wyjeżdżamy.

- Moim zdaniem zawsze można rozmawiać o tym, co trzeba poprawić, ale zamiast tego można też tworzyć możliwości do tego, żeby pracować nad rzeczami do poprawy i właśnie to chcieliśmy tutaj zrobić.

- Melwood to fantastyczny ośrodek treningowy, ale pracujemy w nim przez cały rok. Od naszego wyjazdu do Stanów Zjednoczonych byliśmy tam każdego dnia, więc wyjazd i wykonanie kilku nowych działań ma dla mnie sens. Klub dał nam możliwość, żeby wyjechać, więc wyjechaliśmy.

Podopieczni Niemca w ostatnim meczu pokazali bardzo dobry futbol i osiągnęli zadowalający rezultat. W związku z tym Klopp nadal jest optymistycznie nastawiony i uważa, że wciąż można osiągnąć „coś wyjątkowego” w tym sezonie.

- Kilka dni temu, po meczu z Hull, mówiłem o tym, że straciliśmy siłę, która nas niosła, nasz rytm. Mówiłem też, że nadal ją mamy i powinniśmy ją w sobie obudzić. W tym sezonie pokazaliśmy naprawdę dobry futbol i oczywiście z tego powodu wszyscy tutaj jesteśmy w dobrym nastroju.

- Potrzebowaliśmy odzyskać pewność siebie na treningach, żeby wykonywać na boisku to, w czym jesteśmy dobrzy i w czym chcemy być dobrzy. Uważam, że mecz z Tottenhamem pokazał, że nadal jesteśmy w stanie to robić. Teraz musimy jednak pracować nad powtarzalnością takiej gry. Wiemy o tym.

- Już teraz możecie powiedzieć wiele rzeczy na temat obecnego sezonu. Można powiedzieć wiele dobrego, ale można też wskazać kilka mniej przyjemnych kwestii. Nie zmienia to faktu, że przed nami jeszcze 13 spotkań, które dają nam możliwość wywalczyć coś wyjątkowego i nad tym właśnie pracujemy. Nie mogę się doczekać kolejnych meczów. W samolocie powiedziałem: „Za kilka godzin będziemy w Hiszpanii i będziemy mogli zacząć nad tym pracować”. Dobrze się czułem z tą myślą.

- Po obozie wracamy i mamy kolejny tydzień na przygotowania do meczu z Leicester i do pozostałych spotkań np. z Arsenalem. To dobrze, że mamy ten czas i mam nadzieję, że każdy też tak pomyśli, kiedy zobaczy nas w grze.

- To taki okres przygotowawczy w wersji mikro. Tylko cztery dni, a przecież pełny okres przygotowawczy to około 9 dni, które mają przygotować do całego sezonu. Przed nami 13 spotkań, więc cztery dni w zupełności wystarczą. Wykorzystajmy je.