Heskey o wpływie Mané na drużynę

Według Emile'a Heskeya obecność Sadio Mané w wyjściowej jedenastce Liverpoolu jest bardzo pozytywna dla drużyny nawet jeśli Senegalczyk nie ma udziału przy strzelanych golach.

Podczas gdy Liverpool zaliczał fatalny start w 2017 roku, Mané przebywał na Pucharze Narodów Afryki w Gabonie. Po nieudanym powrocie do ligowej akcji w przegranym 2:0 meczu z Hull City, Mané udowodnił swoją wartość dla drużyny w kolejnym spotkaniu, strzelając oba gole w wygranym meczu z Tottenhamem na Anfield.

Heskey uważa jednak, że 24-letni zawodnik ma o wiele większy wpływ na drużynę i nie ogranicza się on do strzelania bramek.

- Zawsze będzie nam go bardzo brakowało pod jego nieobecność, ma wielki, wielki wpływ na drużynę. To świetny piłkarz i gdy po powrocie strzela takie gole to oczywiste jest, że wcześniej bardzo nam go brakowało.

- Już sam fakt jego obecności na boisku jest bardzo ważny. W naszej historii zawsze mieliśmy piłkarzy, którzy działali tak na drużynę - bez względu na to jak grali, zawsze dawali drużynie "to coś" samą obecnością na boisku. On zdaje się być jednym z takich zawodników.

Według Heskeya zwycięstwo ze Spurs pokazuje, że drużyna Kloppa nie ma zamiaru się poddawać, aczkolwiek Anglik chciałby zobaczyć stabilniejszą formę the Reds.

- Pokazali wolę walki po słabym początku nowego roku. Fajnie było zaliczyć taki występ z drużyną, która rywalizuje w tej samej części tabeli co my. Rozmontowanie takiej drużyny pokazuje wolę walki. Teraz oczywiście musimy pracować nad stabilizacją formy, ale zawsze fajnie jest wygrać taki mecz.