Klopp o trudności rywalizacji w LM

Menedżer Liverpoolu w wypowiedzi medialnej stwierdził, że ze względu na intensywność rozgrywek Premier League kluby angielskie często mają kłopoty w Lidze Mistrzów.

Liverpool desperacko próbuje zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Jurgen Klopp przyznaje jednak, że powrót do rozgrywek europejskich niesie ze sobą pewne ryzyko. The Reds mają duże szanse dostania się do prestiżowej Ligi Mistrzów. Byłby to jednak dopiero drugi ich występ w tych rozgrywkach w ciągu ostatnich ośmiu sezonów.

Liverpool odpadł z LM już w fazie grupowej w sezonie 2014/15. Wczorajsza porażka Leicester City z Atletico Madryt oznacza z kolei, że w ciągu ostatnich pięciu lat do półfinału Ligi Mistrzów dotarły jedynie dwie drużyny z Anglii. Klopp twierdzi, że powodem tego słabego wyniku jest intensywność rozgrywek w rodzimej lidze.

– Kluby angielskie nie grają najlepiej w Lidze Mistrzów, bo zwiększa się poziom konkurencji w Premier League – powiedział menedżer.

– W angielskiej lidze gra się na najwyższym poziomie. Tutaj także obraca się największymi pieniędzmi. Z tej ligi nie znikają talenty. Często po prostu przechodzą do innych zespołów biorących udział w tych samych rozgrywkach.

– Dlatego kwoty transferowe w Anglii są takie wysokie. Pieniądze po prostu zmieniają właścicieli w obrębie jednego kraju. Jeżeli pojawiają się piłkarze z zagranicy, kluby z tej ligi stać na nawet najdroższych.

– Składy poszczególnych zespołów są naprawdę silne. Konieczność rozegrania większej ilości spotkań robi jednak swoje. Wykorzystało to Monaco w starciu z Manchesterem City.

Klopp uważa, że obciążenie pracą – nie wspominając o niezwykłym wysiłku włożonym w pokonanie Borussii Dortmund – miało kluczowy wpływ na spadek tempa gry Liverpoolu w drugiej połowie finałowego meczu Ligi Europy w zeszłym sezonie.

– To był dla mnie stan wyjątkowy – wyjawił Klopp – Konieczność przygotowania zespołu do takiego meczu już na pięć miesięcy po rozpoczęciu pracy w klubie i siedem po odejściu z Borussi, była dla mnie osobistym wyzwaniem.

– Z perspektywy dnia dzisiejszego mogę stwierdzić, że ostatnie 30 minut meczu to było najbardziej emocjonujące pół godziny, jakiego dane mi było doświadczyć.

W rozmowie ze Sport1 Klopp dodał również: – Po wyeliminowaniu mojego poprzedniego klubu bardzo chciałem zdobyć ten puchar. Niestety nie udało się. Może przegraliśmy również ze względu na intensywność meczu z Borussią. W drugiej połowie finału nie mieliśmy żadnych atutów. Byliśmy zmordowani i nie mieliśmy szans z Sevillą.