Boss o Benteke i Sakho

W swojej wypowiedzi na temat nadchodzącego meczu na Anfield, Jürgen Klopp ocenił zagrożenie, jakie może stworzyć ofensywa Crystal Palace oraz to, w jaki sposób na ekipę z Londynu wpłynie absencja Mamadou Sakho.

The Reds podejmą The Eagles w najbliższy weekend i spróbują przedłużyć siedmiomeczową serię bez porażki w Premier League w wyścigu o miejsce gwarantujące kwalifikację do Champions League.

Zawodnicy Palace mają za sobą imponującą serię spotkań, wygrali pięć z siedmiu ostatnich meczów, między innymi na Stamford Bridge i u siebie z Arsenalem.

Klopp wierzy, że Sam Allardyce dysponuje jedną z najmocniejszych linii ofensywnych w lidze, a na przedmeczowej konferencji prasowej wyjaśnił, dlaczego skupienie się głównie na byłym napastniku Liverpoolu, Christianie Benteke, byłoby błędem.

- Obrona nie powinna skupić się na nim w stu procentach - powiedział Boss. - Kiedy piłka jest w powietrzu, on jest największym zagrożeniem, to jest niesamowite - odczuliśmy to wiele razy, kiedy z nami trenował.

- Strzelił już dla Crystal Palace 13 lub 14 bramek. To oczywiste, że jest jednym z pewnych siebie zawodników, którzy są w formie. Podobnie gra się przeciwko Zlatanowi i innym napastnikom tego typu - wysokim, dobrze grającym tyłem do bramki - trzeba unikać dośrodkowań. Tak to działa.

- Jeśli pozwolimy im wykonać 50 wrzutek, to najpewniej będzie kilka groźnych uderzeń głową. To nie jest jego jedyny atut, oczywiście, ale jeden z większych.

- Tak jak zawsze, musimy postarać się zapobiec podaniom w pole karne, ale nie tylko do niego, bo jeśli skupimy się tylko na Christianie, to stworzy to możliwości innym zawodnikom, takim jak Wilfried Zaha czy Andros Townsend.

- To naprawdę jeden z najmocniejszych ataków w Premier League. Wiemy, jak przeciwko takim grać, ale mimo wszystko będziemy musieli to udowodnić.

Liverpool dał z siebie wszystko w dwóch poprzednich meczach, odrabiając straty w wygranym 2:1 meczu przeciwko Stoke City i popisując się bezbłędną postawą w defensywie w spotkaniu z West Bromwich Albion, który zakończył się wynikiem 1:0.

- Powiedziałem chłopakom, że to wyglądało jak dojrzały futbol - powiedział Niemiec.

- Na początku sezonu byliśmy drużyną grającą ekscytującą piłkę, płynną, na boisku byliśmy wszędzie, graliśmy pozornie chaotycznie, a jednak mieliśmy plan, byliśmy elastyczni, zagrażaliśmy każdej linii defensywnej.

- Ale gdy to nie był nasz dzień, to nie osiągaliśmy takich wyników, jakie chcieliśmy. Wiecie, że zarówno przeciwko West Bromowi, jak i Stoke gra się bardzo ciężko.

- Ale nie można porównywać tych spotkań. W Stoke mieliśmy trudną pierwszą połowę. W West Bromwich bazowaliśmy na przewadze wypracowanej w pierwszej połowie, ponieważ tak jak wspominałem po meczu, nie mieliśmy najlepszego wyczucia czasu i nie najlepiej poruszaliśmy się po boisku.

- Ale już w pierwszej połowie mieliśmy dwie świetne okazje do zdobycia bramki, po strzałach Roberto i Phila, jeśli dobrze pamiętam. Wszyscy wiedzą, że nie jest łatwo stworzyć w 45 minut 10 okazji grając przeciwko West Bromowi, bo oni są zbyt doświadczeni, zbyt dobrze zorganizowani żeby na to pozwolić.

- Strzelenie tej bramki było fantastyczne, a najlepszym co zrobiliśmy w tym spotkaniu było to, że wyciągnęliśmy wnioski z pierwszej połowy i poprawiliśmy swoją grę, to było naprawdę dobre.

- Rzadko kiedy takie mecze są najlepszymi w sezonie, a spowodowane jest to stylem gry przeciwnika. Wszyscy wiedzą, że przeciwko West Bromowi gra się jedno z najcięższych spotkań w sezonie. Tak czuliśmy się po meczu - w szatni panowała świetna atmosfera. Chłopcy byli szczęśliwi, że udało się zasłużenie wygrać.

- To było świetne, ale minęło już cztery czy pięć dni, musi więc skupić się na kolejnym wyzwaniu, kolejnej szansie, na meczu z Crystal Palace.

Mamadou Sakho nie będzie mógł wystąpić w niedzielnym meczu przeciwko swojemu macierzystemu klubowi, a Klopp został zapytany o to, jak bardzo The Eagles będzie brakowało środkowego obrońcy.

- Mama to bardzo dobry obrońca, szczególnie kiedy drużyna broni się bardzo głęboko, tak jak często robi to Crystal Palace - odpowiedział.

- To silny chłopak, dobry w odbiorze piłki, dobrze blokuje. Dobrze jest mieć takiego zawodnika jak on, to prostu bardzo dobry piłkarz. Jest dużym wzmocnieniem dla Crystal Palace.

- Wystąpił w tej ekipie w pięciu, sześciu czy siedmiu spotkaniach. To, że Crystal Palace nie mogą z niego skorzystać to oczywiście nienajlepsze wiadomości dla nich, ale tak już jest.