Boss o roli Hendersona

Uraz Jordana Hendersona sprawił, że kapitan Liverpoolu przedwcześnie zakończył sezon, jednak mimo braku reprezentanta Anglii w składzie, Jürgen Klopp zdradził, że rola Hendo w walce the Reds o Ligę Mistrzów jest nieoceniona.

Pomocnik po raz ostatni wystąpił w lutym, przy okazji starcia z Tottenhamem na Anfield. Od tego czasu zmaga się z urazem pięty lewej stopy.

- Sytuacja z Jordanem jest naprawdę trudna. Jego uraz nie należy do kategorii poważnych, lecz rehabilitacja nie jest łatwa, gdyż wymaga czasu i cierpliwości - powiedział boss.

- Miałem do czynienia z podobnymi przypadkami w przeszłości. W pewnym momencie myślisz sobie, że paradoksalnie lepiej byłoby, gdyby ktoś złamał nogę, czy cokolwiek podobnego, gdyż wtedy wiesz wszystko o tego rodzaju kontuzji.

- Nie byliśmy jednak nawet sekundy bez naszego kapitana, gdyż Hendo jest zawsze w pobliżu. Ma niesamowicie ważną rolę nie tylko na boisku, ale także w szatni, czy w Melwood. Zawsze jest blisko zespołu i podobnie będzie w najbliższą niedzielę.

- Nie mam żadnych obaw, jeśli chodzi o jego powrót na boisko. Ten sezon był jednak za krótki, by zdążył do nas wrócić - podsumował Klopp.