The Reds dalej szukają wzmocnień

Jürgen Klopp potwierdził, że Liverpool wciąż poszukuje pomocnika, którego można by zakontraktować przed zamknięciem okienka transferowego.

Czerwoni odnieśli porażkę przy silnie wyczekiwanym przez fanów transferze Keity z klubu RB Lipsk, który to odrzucił ofertę 66 milionów funtów.

Boss zauważył, że jego środek pola po tym, jak uraz odniósł Adam Lallana, a Coutinho złożył prośbę o transfer, bardzo osłabł. Menedżer powiedział, że Liverpool rozważa wzmocnienia w drugiej linii.

- Nie mamy w tej chwili wielu piłkarzy w pomocy z doświadczeniem – stwierdził Klopp.

- Czy wciąż szukamy zawodników? To prawda. Ale robiliśmy to też przed kontuzją Adama. Teraz on i Coutinho mają kontuzje, więc ubyło nam dwóch.

- To nie czyni sytuacji bardziej komfortową. Nie da się być na to przygotowanym, ale mamy czas.

- Myślę teraz o Watfordzie i o tym, jak możemy zacząć sezon. Ale 31 (sierpnia)? Tak, wiem. Wszystko się może zdarzyć. Jednak, nie jestem pewny, czy to się uda. Gdybym był, prawdopodobnie już by tu przyjechali.

- Zobaczymy, co się stanie. Staraliśmy się wzmocnić skład. W każdej formacji – dodał Klopp.

- Dom [Solanke] wywiera presję na resztę napastników. Mo także, a Robbo jest na dobrej drodze, więc wszystko jest świetnie.

- Hendo powrócił po długiej przerwie po kontuzji – to jest dla nas duży pozytyw.

- Alberto Moreno – widzieliście go. Wygląda naprawdę dobrze, nieco inaczej, jest dojrzały. Wykorzystał ten rok na pracę nad kilkoma rzeczami, o których mówiliśmy. Jeśli da sobie z nimi radę, będzie znakomitym piłkarzem. Jest dobrze, ale zobaczymy, co się wydarzy.