Boss o sprawie Coutinho

Jürgen Klopp nie uniknął pytań o przyszłość Philippe Coutinho, którego z powodu kontuzji pleców zabrakło w dzisiejszym spotkaniu z Watfordem. Brazylijczyk złożył formalną prośbę o transfer do Barcelony, mimo jasnego komunikatu ze strony włodarzy Liverpoolu.

Zapytany o to, czy 25-letni pomocnik będzie piłkarzem the Reds po zamknięciu letniego okna transferowego, boss odpowiedział: - Nie miałem czasu, by się nad tym dziś zastanawiać. Musiałem zająć się przygotowaniem mojego zespołu do meczu.

- Jako menadżer klubu piłkarskiego, mam szefów, którzy są nade mną w tej całej hierarchii. Oni mają decydujący głos w sprawie kupna, czy sprzedaży zawodników. Muszę zaakceptować ich wybory.

- Jeśli nie chcą sprzedać Coutinho, nie zamierzam tego analizować. Jestem odpowiedzialny za wszystkich piłkarzy, jako zespół. Nie mogę koncentrować się wyłącznie na jednym, czy dwóch graczach.

- Staram się skupić na pracy z piłkarzami, których posiadamy w kadrze. Od zawsze miałem takie podejście do swojej pracy.

- O szczegóły musisz zapytać członków zarządu - odpowiedział jednemu z dziennikarzy na konferencji prasowej.

- Nie widziałem się z nimi dziś. Nie sądzę jednak, by coś uległo zmianie, od ostatniego oświadczenia. To wszystko.

Zapytany o to, czy Coutinho poinformował swoich kolegów w szatni, że zamierza opuścić Liverpool, Klopp odpowiedział: - Nie byłem częścią tego typu rozmów. Jest wystarczająco dużo osób, które mogą o tym mówić. Nie jestem częścią tego grona - podsumował.