Hendo o początku Ligi Mistrzów

‘Ciężka praca znów się zaczyna.’ Taką wiadomość od przekazuje Jordan Henderson, gdy Liverpool przygotowuje się do otwierającego meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów przeciwko Sevilli na Anfield.

Kapitan czuje, że z takim nastawieniem the Reds powinni podejść do starcia z rywalem z La Liga w pierwszej kolejce. Stanowi to podsumowanie postępu jaki zrobiła drużyna Jürgena Kloppa od ich ostatniego spotkania.

Miało to miejsce oczywiście podczas finału Ligi Europy w 2016 roku, gdy Sevilla pokonała Liverpool w Bazylei 3:1.

Henderson napisał w ‘This is Anfield’ (program meczowy – przyp. red.): - To całkiem ciekawe, że naszym pierwszym rywalem po powrocie do Ligi Mistrzów będzie właśnie Sevilla FC. Nie lubię wspominać tamtego finału w Bazylei, ponieważ to jeden ze smutniejszych momentów jaki pamiętam, porażka w tak ważnym meczu. Jednak przygotowując się do dzisiejszego wieczoru warto podkreślić postęp, jaki poczyniliśmy jako drużyna od tamtego czasu i jaki nadal ma miejsce.

- Porażka w finale oznacza, że nie graliśmy przez kolejny sezon w rozgrywkach europejskich. Pamiętam, jak byliśmy zdołowani i jak smutni byli nasi fani, że musieliśmy oglądać Ligę Mistrzów w TV zamiast w niej grać.

- Cóż, ciężka praca i zaangażowanie każdego w klubie pomogło nam wrócić do Europy, lecz musimy teraz pracować jeszcze ciężej. To bardzo trudna grupa, a Sevilla nie bez powodu była w drugim koszyku, są bardzo dobrą drużyną i mają duże osiągnięcia w Europie.

- Jednak jeśli mam być szczery, jednym z powodów dla których my, piłkarze, tak bardzo ekscytujemy się powrotem do Ligi Mistrzów to nasza wiara, że możemy pokonać każdego. Szanujemy Sevillę, lecz nie czujemy strachu. Wiemy, że by osiągnąć dzisiaj dobry wynik musimy dać z siebie wszystko i to coś, do czego jesteśmy już przyzwyczajeni przez rozgrywki Premier League, tydzień w tydzień. Wszyscy znamy swoje zadania na dzisiajszy wieczór i wiemy, że fani zdają sobie sprawę z tego jak istotną rolę mogą dzisiaj odegrać.

- Mam nadzieję, że razem uda nam się dobrze rozpocząć rozgrywki europejskie i zapamiętamy ten wieczór na wiele lat. To nasz cel – zakończył.