Henderson o uczuciu rozczarowania

Jordan Henderson przyznał, że cały zespół miał powody do rozczarowania po wczorajszym spotkaniu z Sevillą, zakończonym remisem 2:2. The Reds prowadzili po pierwszej połowie za sprawą bramek Firmino i Salaha.

Andaluzyjczycy grali jednak ambitnie i po przerwie do wyrównania doprowadził Joaquin Correa.

- Śmiało mogliśmy zgarnąć 3 punkty, patrząc na ilość sytuacji, jakie wypracowaliśmy sobie w tym spotkaniu. Goście dwukrotnie skarcili nas po kontratakach.

- Jesteśmy rozczarowani, gdyż bardzo zależało nam na wygranej. Drużyna zareagowała dobrze na weekendową porażkę i od początku przejęła inicjatywę. Cały czas nacieraliśmy, chcąc strzelać bramki.

- Graliśmy wysoko, zamierzaliśmy szybko odbierać futbolówkę, a kibice bardzo nas wspierali. Po straconym golu nie opuściliśmy głów, tylko wciąż robiliśmy swoje. Powinniśmy jeszcze strzelić bramkę po rzucie karnym.

- Owszem, możemy wyciągnąć wiele pozytywów z tego spotkania, lecz w końcowym rozrachunku towarzyszy nam uczucie zawodu, gdyż nie udało się zdobyć 3 punktów.