Lallana uda się do Kataru

Liverpool wysłał Adama Lallanę do specjalistycznej kliniki w Katarze. Zawodnik, który jak na razie nie grał w tym sezonie, zbliża się do powrotu do pierwszej drużyny.

Lallana zerwał ścięgno w lewym udzie. Sprawa była poważna - zawodnik poruszał się o kuli i z szyną na nodze. Jedynym plusem było to, że nie potrzebował operacji.

Jego rehabilitacja przebiegła gładko i pod koniec września zawodnik opuścił siłownię, by zacząć biegać na zewnątrz. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pomocnik wróci do gry w połowie listopada.

Liverpool wysłał teraz Lallanę razem z członkiem sztabu medycznego do znanego ośrodka Aspire w Katarze, gdzie będzie kontynuował swój program. Jurgen Klopp jest zadowolony z dotychczasowym postępów Adama.

To nie pierwszy raz, kiedy Liverpool wysyła swoich piłkarzy do różnych miejsc na świecie, by kontynuować rehabilitację. Na początku tego roku Danny Ings przebywał w Miami.

Liverpool nie określił konkretnej daty powrotu 29-latka, jednak listopad zawsze był celem i jego powrót byłby dużym wzmocnieniem dla Kloppa, którego drużyna rozegra 13 spotkań w ciągu 44 dni po przerwie reprezentacyjnej.

Tymczasem Klopp nie spieszy się z zatrudnieniem nowego członka sztabu medycznego po tym, jak Andy Renshaw został zwolniony pod koniec zeszłego tygodnia. Renshaw spędził 15 miesięcy w klubie, zastępując Chrisa Morgana.

Jeśli nie zostaną podjęte decyzje, w meczu z Manchesterem United rolę fizjoterapeuty, który wbiega na boisko w razie kontuzji piłkarza, będzie pełnił Matt Konopinski.

Dominic King