Salah graczem września

Mohamed Salah wrócił do Melwood w czwartkowy poranek i drugi raz z rzędu zgarnął statuetkę Standard Chartered dla najlepszego zawodnika Liverpoolu, tym razem we wrześniu.

Skrzydłowy stał się bohaterem całej egipskiej społeczności, wprowadzając swoją reprezentację do Mundialu, pierwszego dla afrykańskiego kraju od 1990 roku.

Salah w głosowaniu fanów na oficjalnej stronie klubu zebrał 41% głosów, wyprzedzając drugiego Philippe Coutinho (23%).

Wrzesień okazał się frustrującym miesiącem dla Liverpoolu. Klub zanotował zaledwie 1 zwycięstwo w 7 spotkaniach. Salah ma nadzieje, że teraz ulegnie to poprawie, zaczynając już od sobotniej konfrontacji z Manchesterem United.

- Muszę bardzo podziękować wszystkim kibicom. Cieszę się z tej nagrody - powiedział Mohamed.

- Teraz musimy wziąć się do pracy i poprawić swoje rezultaty. W sobotę czeka nas wielki mecz. Wszyscy kibice na świecie będą oglądać to spotkanie. Dla nas to niezwykle istotna potyczka, którą chcemy wygrać.

- Walczymy o zwycięstwo w każdym meczu. Jeśli chcemy poprawiać swą pozycję w tabeli, potrzebujemy 3 punktów.

O Salahu w weekendzie mówiło się w całym Egipcie. Piłkarz Liverpoolu strzelił 2 bramki, w tym kluczową z rzutu karnego w doliczonym czasie gry, dzięki czemu gospodarze wygrali 2:1 z Kongo, pieczętując swój udział w Mistrzostwach Świata w Rosji.

- To było niesamowite uczucie, móc pomóc swojej drużynie w awansie do MŚ po długiej nieobecności.

- Dla nas to wielka sprawa. Jestem szczęśliwy i dumny, iż udało nam się zrealizować postawiony cel.

Liverpool po reprezentacyjnej przerwie otrzymał fatalną informacje w postaci 6-tygodniowe przerwy Sadio Mané, który zmaga się z urazem.

- Kontaktowałem się z nim w czasie zgrupowania, a także gdy już wracał do Anglii. Powiedział mi, że odniósł kontuzję, co jest złą informacją dla nas wszystkich.

- Takie są realia futbolu, gdzie wszystko może się wydarzyć. Musimy skoncentrować się na naszej grze i maksymalnym zaangażowaniu - podsumował Salah.