Moreno przed meczem z Sevillą

Alberto Moreno w przyszłym tygodniu wraca w rodzinne strony, by stawić czoła klubowi w którym dorastał, lecz jak sam twierdzi jego ewentualne wystąpienie nie zmieni podejścia do pojedynku z Sevilla.

The Reds wznowią swoją kampanię Ligi Mistrzów, we wtorkowy wieczór, kiedy to udadzą się do Hiszpanii na przedostatnią rundę spotkań grupowych.

Dla Moreno będzie to bardzo emocjonujące spotkanie biorąc pod uwagę jego występy w młodzieżówce Los Rojiblancos oraz w pierwszym zespole Sevilli przed przenosinami na Anfield.

Niemniej jednak obrońca twierdzi, że wszelkie uczucia, które czuje do swojego rodzinnego miasta nie będą dla niego uciążliwe.

- Mieszkam w Liverpoolu, kocham Liverpool, zawsze chce wygrywać kiedy mam na sobie koszulkę Liverpoolu. Będę ciężko walczył o zwycięstwo tak jak za każdym razem kiedy mam na sobie czerwony T-shirt.

- To będzie dla mnie szczególny mecz, jeśli oczywiście trener da mi zagrać. Wiele przyjaciół i osób z mojej rodziny będzie na trybunach.

- Niezależnie od okazji, jedziemy tam, aby wygrać i być jak najwyżej w tabeli, ponieważ musimy pamiętać, że czeka Nas jeszcze domowy mecz ze Spartakiem.

Moreno uważa, że istnieje wiele podobieństw między tymi dwoma klubami, co najmniej motto hiszpańskiego miasta „No Me He Dejado”, które w tłumaczeniu oznacza – Ono [miasto] mnie nie opuści, sentymentalnie porównywalne do You’ll Never Walk Alone.

- To jest motto miasta, ale tak, jest podobne. Dla fanów Sevilli bardziej pasowało by powiedzenie „Nunca Se Rinde”, co oznacza, że nigdy się nie poddają.

- Jako gracz, uwielbiam obie grupy fanów. Nigdy nie przestają cię zachęcać i popychać do przodu, krzycząc i śpiewając.

Fani Sevilli respektują swój klub podobnie jak fani Liverpoolu. Jeżeli chodzi o atmosferę obie drużyny mają wspaniałych kibiców. Jednak porównując stadiony, Anfield jest bliżej Ciebie, atmosfera jest mocno „zamknięta”, stadion Ramon Sanchez Pizjuan jest bardziej otwarty.

Ostatnio było parę zmian na stadionie Ramona. Jedną z nich jest zmiana koloru trybun na czerwony, dokładnie jak na Anfield.

Liverpool zacznie pojedynek z punktem przewagi nad Sevillą oraz jako drużyna będąca na szczycie grupy E. The Reds wiedzą, że zwycięstwo zapewni im miejsce w kolejnej fazie Ligi Mistrzów.

- Grałem tylko w fazie grupowej Ligi Mistrzów, więc jestem pewien, że przejście do następnej rundy byłoby naprawdę wspaniałe dla wszystkich tutaj.

-Minęło kilka lat, odkąd przeszliśmy do kolejnej fazy tych rozgrywek. Dla fanów byłoby to wspaniałe – podsumował Hiszpan.