Gini: Trzeba zatrzymać Promesa

Gini Wijnaldum ostrzegł, że Quincy Promes stanowi spore zagrożenie dla Liverpoolu w Lidze Mistrzów. Holender stanie naprzeciwko swojemu koledze z reprezentacji w meczu the Reds przeciwko Spartakowi Moskwa w środowy wieczór.

Promes nie zagrał we wrześniowym zremisowanym 1:1 meczu w Rosji z powodu kontuzji, lecz czołowy strzelec drużyny Massimo Carrery pojawi się na murawie na Anfield.

- Promes stanowi poważne zagrożenie – powiedział Wijnaldum.

- Myślę, że pokazał to w ich lidze. Zdobył dużo bramek i zaliczył sporo asyst.

- To piłkarz, który wymaga sporo uwagi. Spartak to dobra drużyna, a w pierwszym meczu byli lepsi niż sądziliśmy.

- W tamtym meczu zabrakło u nich kilku piłkarzy, w tym Promesa, ale teraz są jeszcze mocniejsi.

Liverpool przystępuje do ostatniej kolejki potrzebując jedynie punktu by zapewnić sobie miejsce w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wygrana zagwarantuje im pierwsze miejsce w grupie E.

To intensywny tydzień, ponieważ po wizycie Sprtaka nastąpią derby Mesreyside, lecz Wijnaldum twierdzi, że nastroje w drużynie są wesołe po wygranej 5:1 nad Brighton w zeszły weekend.

- Nie sądzę, byśmy mogli podejść do tego meczu myśląc, że punkt nam wystarczy. To niebezpieczne, gdy drużyna tak gra – dodał.

- Musimy grać, by wygrać ten mecz. To jedyne wyjście.

- Mamy przed sobą dwa ważne spotkania w tym tygodniu i to dobrze, że jesteśmy pewni siebie.

- Najpierw dobry wynik przeciwko Spartakowi, a dopiero potem możemy myśleć o Evertonie – zakończył.