Pomeczowa wypowiedź Kloppa

Jürgen Klopp pochwalił mentalność zawodników Liverpoolu po środowym zwycięstwie 7:0 nad Spartakiem Moskwa na Anfield. Tym samym the Reds zapewnili sobie w sposób spektakularny awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Liverpool uplasował się na pierwszej pozycji w grupie E, pomimo, że walka o awans toczyła się do ostatniej kolejki i wszystko zależało od ostatniego meczu ze Spartakiem.

Do siatki trzykrotnie trafił Coutinho, dwa trafienia dołożył Sadio, a po jednym Firmino oraz Salah – totalnie deklasując rywali.

Jürgen Klopp był zadowolony na pomeczowej konferencji, a poniżej prezentujemy Państwu to co miał do powiedzenia.

Czy było to „łatwe spotkanie” dla Liverpoolu…

Nie, nie było ono łatwe ani proste. Z moimi asystentami siedzieliśmy przy wyniku 6:0 i patrzyliśmy na siebie z podziwem, myśląc „wow, jak to się stało?”. Nie widziałem wiele drużyn, które przegrywając 7:0, a nawet kiedy było to 3:0 czy 5:0 dalej walczyły i kreowały sytuacje. Musieliśmy zagrać na dokładnie tak wysokim poziomie jaki zaprezentowaliśmy w środowy wieczór, aby móc pokonać rywali, a wynik to wyłącznie rozwój gry.

O tym czy dwukrotne zwycięstwo 7:0 nad dwoma rywalami w grupie to wina słabego przeciwnika…

Właściwie wszystkie spotkania były związane z umiejętnościami jakie zaprezentowaliśmy, ponieważ trafiliśmy siedmiokrotnie do siatki przeciwko Mariborowi, a później grając z mocniejszą drużyną z Sevillą zremisowaliśmy. Uwielbiam w sporcie, gdy szanuje się umiejętności lepszej drużyny. Najwidoczniej byliśmy dzisiaj lepszym zespołem, ale nie miało to nic wspólnego z cechami drużyny z Moskwy – oni są naprawdę mocni, zaliczyli dobry start w lidze, wygrali ostatnie spotkanie w fazie pucharowej i do ostatniej kolejki podobnie jak my walczyli o kwalifikacje do rundy pucharowej. Jednak to my zasłużyliśmy na awans pomimo świetnym spotkaniom przeplatanymi słabszymi dyspozycjami.

O zwycięstwie grupy E…

Przed meczem wiedzieliśmy, że jeśli odniesiemy zwycięstwo to zakończymy grupę na pozycji lidera. Nie jest to żadna niespodzianka. W tej edycji Ligi Mistrzów każda grupa posiadała wiele silnych zespołów, które walczyły do ostatniej kolejki o miejsca premiowane awansem dalej. Do rundy pucharowej przechodzą silne zespoły, ale w tym roku jest o wiele ciężej, ponieważ wygrywając grupę już w 1/8 możesz stanąć naprzeciw takim zespołom jak Bayern Monachium, Real Madryt czy Juventus. To całkiem interesujące. Antonio Conte powiedział wczoraj, że nie ma łatwych przeciwników. Jeśli trafimy na najtrudniejszego przeciwnika to nie będziemy nieszczęśliwy, po prostu dołożymy wszystkich starań, aby być w pełni gotowym.

O dobrym występie przed derbami w weekend…

Alberto Moreno doznał kontuzji, musiał zostać zmieniony i to najmniej przyjemny aspekt tego spotkania. To była dziwna sytuacja, gdyż jest twardym facetem i nie mógł dalej kontynuować gry. W pokoju zabiegowym sytuacja przybrała jednak pozytywnych kolorów, więc może mamy szczęście i nie jest to coś poważnego. Zobaczymy. Potrzebujemy wszystkich zawodników w pełni zdrowia przez następne kilka tygodni, ale szczególnie teraz – przed derbowym spotkaniem w niedzielę. Udowodniliśmy tego wieczora, że uczymy się na błędach, szczególnie te, które popełniliśmy w Sevilli. Teraz musimy pokazać, że nauczyliśmy się na błędach w spotkaniu z Tottenhamem po wysokim zwycięstwie nad Mariborem. Jeśli kibice dopiszą i nas wesprą to będzie to dla nas dodatkowa motywacja.

O tym jak porównuje dzisiejszy poziom Liverpoolu z innymi drużynami jako menedżer Liverpoolu…

Jeden z lepszych! Będąc szczerym to nie przejmuję się tym. Z wielką przyjemnością czerpię satysfakcję z takiego spotkania jak dzisiaj. Po trzeciej bramce zawodnicy nieco się rozluźnili, ale to normalne przy takim wyniku. Po przerwie strzeliliśmy kolejne, fantastyczne bramki. To jest piękna chwila i nie powinniśmy myśleć, że teraz będzie tak aż do samego końca. Z pewnością pojawią się jeszcze trudne chwile, ale dzisiaj było naprawdę miło.

O tym, że Anglia ma pięć drużyn w fazie pucharowej LM…

Nie mogłem poświęcić dużo zainteresowanie innym zespołom z Anglii, ale myślę, że to zasługa prezentowanych umiejętności. Wszystkie drużyny w Lidze Mistrzów mają naprawdę silne zespoły, więc zobaczymy dokąd to doprowadzi. Ale to fakt, że angielska piłka ma najwyższą jakość i nie wiem jak to się stało, że teraz, gdy awansowało pięć zespołów budzi takie zainteresowanie. To dobra wiadomość dla fanów angielskiego futbolu, ale myślę, że w ciągu ostatnich tygodni i miesięcy było wiele dobrych wiadomości dla kibiców, gdyż wszystkie zespoły młodzieżowe wygrały Mistrzostwa Świata czy Europy.

O tym czy Firmino, Coutinho, Salah i Sadio budzą strach…

Tak, pod warunkiem, że będą grali na takim poziomie jak dzisiaj, że będą tak samo kliniczni i będą potrafili wykreować podobne sytuacja. Jeśli wykonają swoją pracę w stu procentach to są naprawdę wielkim zagrożeniem, ale mam również Doma Solanke, który przeciwko Stoke zagrał świetne spotkanie oraz Daniel Sturridge, który podczas kilkunastu minut potrafił odegrać duży wpływ na grę, popisując się inteligentną asystą do Sadio. Mogłem zrobić dzisiaj trzy lub cztery roszady w składzie. Jeśli Alberto nie zagra w kilku meczach to oczywiście mamy Robbo i Milliego. Wygląda to dobrze, ale potrzebuję wszystkich graczy sprawnych. Potrzebujemy świeżości. Mogę sobie wyobrazić, że jutro ktoś napisze słabą historię o Hendersonie, który nie był zaangażowany w spotkanie ze Spartakiem. Muszę podejmować trudne decyzję i dzisiaj Hendo nie zagrał, ale jestem pewien, że w następnym spotkaniu da z siebie wszystko.

O wystawionej formacji…

Nie graliśmy trzema napastnikami z podwieszonym Coutinho z tyłu. Dziś zagraliśmy 4-4-1-1. Graliśmy dzisiaj szeroko w pomocy, zawodnicy musieli bronić i atakować, co widać na przykładzie Sadio i Phila. Mieliśmy Roberto biegającego po całym boisku oraz Mo poruszającego się pomiędzy liniami. To był dobry pomysł.