Oceny według LFC.pl

Przedstawiamy Państwu oceny serwisu po niedzielnym meczu z Southampton. Podopieczni Kloppa poradzili sobie w konfrontacji ze Świętymi i pokonali swoich rywali 2:0, rozstrzygając losy rywalizacji już w pierwszej połowie.

Loris Karius 8 - Jeden z głównych ojców niedzielnego zwycięstwa na południu Anglii. Odegrał swą rolę przy pierwszym golu, kiedy szybkim wyrzutem piłki wznowił grę, co po kilku sekundach zaowocowało trafieniem Firmino. Był czujny między słupkami i dobrze spisywał się przy strzałach Hojbjerga i Ward-Prowse'a. Niemiec zaliczył imponujący występ na St Mary's.



Trent Alexander-Arnold 7.5 - Zapewnił Liverpoolowi spokój w defensywie, koncentrując się tego dnia głównie na zadaniach obronnych. Podejmował szybkie i dobre decyzje, grając w sposób rozważny i wyrachowany.



Virgil van Dijk 8 - Tego dnia wszystkie oczy skupione były na Holendrze, który powrócił do Southampton, po raz pierwszy po wartym 75 milionów funtów transferze do Liverpoolu. Wyglądał komfortowo od pierwszej minuty na boisko, chociaż być może nie było to spotkanie, w którym musiał się jakoś szczególnie napracować. Zdominował grę powietrzną, bardzo dobrze 'czytał' grę, wykazując się opanowaniem i dobrą organizacją defensywy.



Joel Matip 6.5 - Zastąpił Dejana Lovrena na środku defensywy w wyjściowym składzie. W pierwszej połowie grał dość niepewnie, na szczęście poprawił się po zmianie stron. Niekoniecznie przekonał tym występem Kloppa, że właśnie jemu należy się miejsce u boku van Dijka w środku obrony the Reds.



Andy Robertson 7 - Solidny występ Szkota. W 17. minucie tyłek uratował mu Loris Karius swoją wyśmienitą interwencją, gdy Robertson zgubił krycie Hojbjerga w polu karnym. Momentami Andy'emu brakowało wsparcia Mane w defensywie, zwłaszcza w pierwszych trzech kwadransach. Poza tym radził sobie rzetelnie w obronie. Jeśli chodzi o ofensywę to posłał 2 dobre dośrodkowania, jednak pechowo nie znalazły one adresata w polu karnym Świętych.



Emre Can 7 - Grający z opaską kapitana przyzwoicie spisał się w środku pola. Zapewnił drużynie spokój i opanowanie w ważnych fragmentach pojedynku. Być może nie był jakoś szczególnie widoczny na boisku, jednak wykonał porządną pracę dla zespołu.



Gini Wijnaldum 7 - Holender również zanotował przyzwoite zawody. Ciężko pracował, włożył sporo serca w ten występ. Ostatnie wyjazdowe spotkania nie były najlepsze w jego wykonaniu, tutaj widać było progres. Zaliczył bardzo dobre podanie do Mane, po którym Liverpool powinien cieszyć się golem.



Alex Oxlade-Chamberlain 6.5 - Wrócił do wyjściowego składu. Odegrał swoją rolę przy pierwszym golu, kiedy posłał dobre długie podanie do Salaha. Został zmieniony po 60. minutach, co sugeruje, że Klopp mógł oszczędzać go już na spotkanie z Porto.



Sadio Mane 6.5 - Senegalczykowi wciąż brakuje nieco konsekwencji w grze. Mógł przynajmniej 2 razy wpisać się na listę strzelców, lecz nie było potrzebnego wykończenia. W drugiej połowie pojawiło się jednak dużo pozytywnych przesłanek w jego postawie, co może być sygnałem powolnego powrotu na właściwe tory naszego skrzydłowego.



Mohamed Salah 8.5 - Ten facet nie wygląda na takiego, który ma zamiar się zatrzymać. Najpierw zapisał na swoje konto znakomitą asystę do Firmino, a tuż przed przerwą dołożył swoje 29. trafienie w sezonie. Powinien strzelić kolejne bramki w drugiej połowie, ale zabrakło precyzji. Egipcjanin zapewnia nieszablonowość i ciągłą możliwość zaskakiwania rywali przez Liverpool.



Roberto Firmino 8.5 - GRACZ MECZU - Świetny występ Brazylijczyka na St Mary's. Poprowadził the Reds do zwycięstwa. Wspaniale wykończył podanie Salaha na początku rywalizacji, by później zrewanżować się Mo bajeczną asystą. Tradycyjnie harował na boisku od pierwszej minuty.



James Milner 6 - Wszedł na ostatnie pół godziny, mając uspokoić grę Liverpoolu w środku pola. Zapewnił świeżą krew the Reds w tym sektorze boiska.



Adam Lallana 6 - Krótki kilkunastominutowy występ reprezentanta Anglii. Lallana stanął przed okazją bramkową, po dwójkowej akcji z Salahem, jednakże minimalnie chybił.



Dejan Lovren - Bez oceny.