Salah o rekordach i Lidze Mistrzów

Mohamed Salah nie ukrywa, że chciałby pobić klubowy, strzelecki rekord Iana Rusha w tym sezonie. Egipski napastnik dodał jednak z pełnym przekonaniem, że nagrodę Złotego Buta dla najlepszego snajpera w Premier League z chęcią oddałby za medal, który przyznaje się zawodnikom po zwycięstwie w Lidze Mistrzów.

Salah stał się trzecim piłkarzem w historii Liverpoolu, która w jednym sezonie strzelił przynajmniej 40 goli. Ian Rush w rozgrywkach 1983/1984 strzelił dla the Reds 47 bramek, z kolei Roger Hunt w kampanii 1961/1962 zanotował 42 trafienia.

Salah do strzelenia 40 bramek potrzebował zaledwie 45 spotkań, tak więc sporo szybciej, aniżeli jego wielcy poprzednicy.

Liverpool ma jeszcze do rozegrania co najmniej 6 spotkań, 4 mecze w Premier League, a także 2 półfinały w Lidze Mistrzów.

Egipcjanin zapowiedział, że spróbuje pobić rekord Rusha.

- Jestem naprawdę blisko, to tylko 7 bramek - powiedział Mo.

- Zobaczymy, co przyniosą najbliższe tygodnie. Będziemy grać w Premier League, jak również w Champions League. Postaram się zagrać jak najlepiej, by strzelać bramki i pomóc drużynie.

- Strzelenie 40 goli naprawdę jest nie lada wyczynem. Dla mnie najważniejsza jest pomoc zespołowi. Jeśli strzelam gole, wiem, że nasze szanse na zwycięstwa rosną.

- Gramy jako zespół. Na boisku jest 11 zawodników i wszyscy pracujemy na jeden cel.

Salah potrzebuje jednego gola, by zrównać się z rekordem Premier League, gdzie 31 bramek w trakcie 38 meczów sezonu strzelali Alan Shearer, Cristiano Ronaldo i Luis Suarez.

Egipcjanin ma ponadto 5 bramek przewagi nad Harry'm Kane'm w wyścigu o Złotego Buta dla najlepszego snajpera Premier League.

Salah zapytany o rywalizacje z napastnikiem Kogutów odpowiedział: - Oczywiście, że o tym myślę! Skłamałbym, gdybym powiedział inaczej.

- Widzieliście w sobotę, że koledzy starali się bardzo mi pomóc w strzelaniu bramek. Szukali mnie na boisku i chcieli mi stwarzać sytuacje pod bramką.

- Jestem przekonany, że identyczna sytuacja jest w Tottenhamie, gdzie każdy stara się pracować na Harry'ego Kane'a, czy w City, gdzie koledzy wspierają Sergio Aguero.

- Czy chcę, by moi koledzy z zespołu starali się dogrywać mi piłkę? Tak, ale oni sami robią wszystko, by mi pomagać.

- To naprawdę fajne uczucie. Niezwykle cieszy mnie ich wsparcie.

Zapytany o apelację Kane'a w sprawie przyznania mu przez komisję gola w spotkaniu Kogutów ze Stoke, Salah odpowiedział: - Nawet nie chcę o tym mówić.

- Przyznali mu bramkę, więc dyskusja jest niepotrzebna. Przed nami 4 mecze w Premier League, oni mają bodajże 5 albo 6 spotkań, więc wszystko jest możliwe.

- Sądzę, że sposób w jaki gramy pozwala nam na strzelanie dużej ilości bramek. Wszyscy na tym zyskujemy. Widzicie ile goli ma na koncie Bobby Firmino. Dla niego to również wyjątkowy sezon.

Salah zapytany na koniec wywiadu, czy poświęciłby Złotego Buta, kosztem triumfu w Lidze Mistrzów, odpowiada bez wahania:

- Jeśli miałbym wybór oczywiście stawiam na Champions League. Zwycięstwo w tych rozgrywkach byłoby czymś niesamowitym. To byłoby dla wszystkich coś fantastycznego. Reszta mogłaby wtedy zejść na drugi plan - podsumował Mo.