Klopp: W futbolu chodzi o trofea

Jürgen Klopp powiedział, że nie chce być kojarzony jedynie z ofensywnym stylem gry Liverpoolu za jego rządów w Merseyside. Sobotnia wygrana z Bournemouth sprawiła, że the Reds strzelili już 300 bramek pod wodzą niemieckiego menadżera, który został zatrudniony w październiku 2015 roku. Liverpool potrzebował do tego 148 spotkań.

Liverpool w obecnych rozgrywkach ma na koncie 121 goli, z czego 33 w Lidze Mistrzów.

Klopp uważa, że siła ofensywy the Reds nie odzwierciedla całkowicie jego trenerskiej filozofii.

- W piłce nożnej kluczowe są zwycięstwa. Chodzi o tworzenie odpowiednich momentów i ich właściwe wykorzystywanie. Na tym to polega - powiedział Niemiec.

- Strzeliliśmy na etapie ostatnich miesięcy mnóstwo goli. Nie mogliśmy być jednak zawsze zadowoleni, gdyż wielokrotnie traciliśmy bramki, a co za tym idzie, trudniej było o wygrane. Zmagaliśmy się z wieloma problemami, jednak krok po kroku udaje nam się je eliminować.

- Znajdujemy się w niezwykle intensywnym etapie sezonu. W sobotę chłopcy poradzili sobie naprawdę dobrze. Strzelali bramki i przez większą część meczu zachowali odpowiednią koncentrację. 300 goli to naprawdę świetna liczba!

- Uwielbiam oglądać taki futbol w wykonaniu swoich podopiecznych. Nie chcę być jednak później kojarzony z rodzajem artyzmu, o którym ludzie będą mówić 'Oh grali bardzo dobrze, lecz niczego nie wygrali.'

- W piłce nożnej wszystko koncentruje się na wygranych. Uważam jednak, że sposób w jaki to osiągasz jest także istotny.

- Nie osiągniesz sukcesu, gdy nie twoja drużyna nie prezentuje dobrego futbolu. Potrzebujesz odpowiednich zawodników, odpowiedniego balansu, dobrej defensywy.

- Ciężko jest stworzyć momentalnie to wszystko. Pracujemy na swoje sukcesy krok po kroku.

- Uważam, że w ostatnich 2 meczach Premier League pokazaliśmy, że rozwinęliśmy się w ostatnich miesiącach. Everton strasznie chciał nas pokonać, lecz nie pozwoliliśmy im na to, trzymając ich daleko od naszej bramki.

- Bournemouth nastawiło się na kontrę, grając głęboko cofniętym w ustawieniu 1-4-5-1, lecz nie sądzę, by kibice zobaczyli chociaż taką jedną akcję w ich wykonaniu w pierwszej połowie.

- Do momentu, kiedy moim piłkarzom nie zabrakło nieco sił wszystko wyglądało znakomicie. Mój zespół potrafi grać dojrzały futbol, to oczywiste - podsumował Klopp.