Solanke: To coś niesamowitego

Liverpool w ostatniej kolejce ligowej sezonu 2017/18 pewnie pokonał Brighton & Hove Albion aż 4:0. Jedną z bramek zdobył Dominic Solanke, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach the Reds. Anglik w wywiadzie pomeczowym stwierdził, że był to dla niego wyjątkowy moment.

- Widziałem, jak Mo Salah przejmuje piłkę i z łatwością mija jednego z obrońców Brighton - powiedział Anglik w rozmowie dla Liverpoolfc.com.

- Potem podał futbolówkę do mnie, zrobił to w idealnym momencie, więc miałem trochę czasu, aby dobrze przygotować się na uderzenie. Chwilę później oddałem strzał i po prostu poczułem się niesamowicie... To było coś genialnego.

- Szczególnie, że udało mi się trafić na Anfield, przed naszymi kibicami. To sprawia, że czuję się jeszcze lepiej.

- Wiedzieliśmy, że to bardzo ważny mecz i musieliśmy wywalczyć korzystny wynik, bo cały czas nie mieliśmy pewnego miejsca w czołowej czwórce na koniec sezonu. Na szczęście udało nam się zdobyć trzy punkty i zakończyć rozgrywki ligowe w przekonywujący sposób. Wszyscy w klubie są szczęśliwi z tego powodu.


Solanke swojego pierwszego gola zdobył w 27. występie dla Liverpoolu. Anglik związał się z the Reds pięcioletnim kontraktem latem zeszłego roku, ale w debiutanckiej kampanii przede wszystkim musiał wykazać się cierpliwością i profesjonalizmem. Jak sam zaznaczył, udało mu się to dzięki pomocy Jürgena Kloppa, który cały czas go wspierał.

- Zawsze jest ciężko, kiedy nie udaje ci się zdobywać bramek, mimo że miałeś na to szanse i dostałeś trochę minut na boisku od menedżera. Ale nie można się załamywać, tylko trzeba pracować dalej i dawać z siebie jeszcze więcej. Ja tak postępowałem i jak widać opłaciło mi się to.

- Menedżer cały czas we mnie wierzył, to coś niesamowitego, jestem mu za to niezwykle wdzięczny, bez niego nie byłbym w stanie zrobić tak wielkich postępów.