Trent przed finałem LM

Liverpool podejdzie do finału Champions League rozpędzony po imponującej wygranej 4:0 u siebie z Brighton and Hove Albion i wywalczeniu miejsca w czołowej czwórce, twierdzi Trent Alexander-Arnold.

Alexander-Arnold i jego koledzy zapewnili sobie miejsce w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów wysokim zwycięstwem na 13 dni przed tym, jak zmierzą się w ostatnim meczu z Realem Madryt.

19-latek sądzi, iż the Reds mogą podejść do tego starcia z pewnością siebie i wiarą, dzięki temu, że mają zagwarantowany powrót do Champions League w następnym sezonie.

- Musieliśmy wygrać. O to właśnie walczyliśmy i udało nam się to osiągnąć. Zwycięstwo 4-0 to niezłe pożegnanie z Anfield i to dało nam impet przed batalią w Kijowie – powiedział.

- Ciężko na to pracowaliśmy przez całą kampanię. Cieszyliśmy się nocami Ligi Mistrzów – to jest właśnie miejsce tego klubu. Zapewnienie sobie miejsce w tych rozgrywkach jest czymś świetnym. Znowu to zrobiliśmy i mam nadzieję, że w następnym sezonie dojdziemy tak samo daleko.

Alexander-Arnold otrzymał Golden Sambę dla młodego piłkarza roku – prestiżową nagrodę fanów – po zakończeniu spotkania z Brighton.

To wyróżnienie wiele znaczy dla młodego Scousera, który przez całe życie jest kibicem the Reds.

- Fantastycznie jest dostać to od the Kop i wszystkich fanów. Muszę podziękować im za całe wsparcie, jakie otrzymaliśmy. Mam nadzieję, że następny sezon będzie jeszcze lepszy.

- Spełniło się moje marzenie. Za każdym razem, gdy wkładam koszulkę jest to dla mnie zaszczyt. Staram się wychodzić na boisko i grać z uśmiechem, tego mnie nauczono, gdy byłem młody. Za każdym razem, gdy mogę zagrać, zwłaszcza przed the Kop, jest to spełnienie snów.