Firmino: Będziemy walczyć do końca

Zdobycie pucharu Ligi Mistrzów mogłoby we wspaniały sposób uwieńczyć sezon, który Roberto Firmino uważa za jak dotąd najlepszy w swojej karierze. Numer 9 Liverpoolu strzelił 27 bramek i zanotował 17 asyst w 53 występach w tej kampanii, oczywiście, wciąż pozostaje mu jedno spotkanie do rozegrania.

Finał Champions League przeciwko Realowi Madryt jest już blisko, a Firmino nie pragnie niczego bardziej niż dołożenia jeszcze jednego, historycznego trafienia do swoich niesamowitych, indywidualnych osiągnięć w tym sezonie.

- Ten rok jest najlepszy w mojej profesjonalnej karierze…[ale] wciąż jestem trochę ‘niespokojny’, bo zawsze chcę czegoś więcej, by stawać się coraz lepszym – powiedział Brazylijczyk.

- [Wygranie finału to może być] wyjątkowy moment. To nadzwyczajne trofeum, ponieważ to Liga Mistrzów.

- Jeśli będziemy mieli dość szczęścia, aby wygrać, to będzie to bardzo emocjonalny moment dla mnie i całej drużyny.

To pierwszy sezon Firmino w Champions League, ale jego statystyki dowodzą, że czuje się jak w domu, grając na poziomie europejskiej elity.

Tylko Cristiano Ronaldo ma więcej goli w dwunastu meczach tych rozgrywek niż Roberto Firmino. Natomiast w liczbie asyst, tylko o jedną wyprzedza go James Milner, który zanotował ich aż 9.

- Bardzo, bardzo – odpowiedział zapytany, czy jest zadowolony z 10 trafień w tej edycji rozgrywek.

- Chociaż, jestem też trochę zirytowany, ponieważ zawsze chcę osiągać więcej. Jednak nie można się winić cały czas, ciągle trzeba iść do przodu.

- To mój pierwszy sezon w Champions League, a ja jestem jednym z czołowych strzelców obok Cristiano i [Mohameda] Salaha.

- Jestem bardzo szczęśliwy z powodu moich wyników tak, jak i całego zespołu. I mam nadzieję, że będziemy w formie również w finale.

Droga Liverpoolu do Kijowa zaczęła się w dwumeczu z byłym klubem Firmino – Hoffenheim, w sierpniu ubiegłego roku. Napastnik wyjaśnił, że zespół ciężko pracował, aby dojść do tego miejsca i móc rywalizować o trofeum z zeszłorocznym mistrzem.

- Oczywiście, marzyliśmy o wielkich rzeczach, zarówno ja jak i cała drużyna – powiedział.

- Musieliśmy zwyciężać, grać z meczu na mecz, stawiać krok za krokiem i włożyć w to mnóstwo pracy. Teraz także musimy być skoncentrowani.

- Wiemy, że po drugiej stronie też jest bardzo dobry zespół. To będzie świetny finał.

- Znamy Real Madryt. Zawsze wygrywają tytuły w Lidze Mistrzów i Hiszpanii. To znakomita drużyna i bardzo trudny przeciwnik. Nigdy nie grałem [przeciw nim], ale oglądałem ich spotkania, są niezwykle ambitni.

- Jednakże oni też nie będą mieli łatwo z Liverpoolem, klubem ze wspaniałą historią. To jest jeden niepowtarzalny mecz. Będziemy walczyć do końca.