Liverpool szuka dalej

Liverpool ponownie przejrzy listę potencjalnych zastępców Philippe Coutinho po odwołaniu opiewającej na 53 miliony funtów oferty za grającego dla Lyonu Nabila Fekira.

Francuski klub wydał w sobotę oświadczenie, w którym potwierdził zakończenie negocjacji z klubem z Merseyside. Była to bezpośrednia odpowiedź na decyzję Liverpoolu o wycofaniu oferty 24 godziny wcześniej.

Liverpool w piątek poinformował Lyon, że nie zamierza procedować umowy po badaniach lekarskich Fekira, mimo, iż warunki indywidualnego kontraktu i kwota odstępnego zostały już ustalone i zaakceptowane. Liverpool nie podjął próby ponownej negocjacji warunków.

Ostatnie 48 godzin stanowi poważne niepowodzenie dla planów transferowych Jurgena Kloppa, szczególnie biorąc pod uwagę jak dużo pracy wymagało przekonanie 24-latka do transferu oraz uzgodnienie kwoty z Lyonem.

Sytuacji nie poprawia fakt, że jeden z alternatywnych celów Liverpoolu do przejęcia pozostawionej przez Coutinho koszulki z numerem 10, Manuel Lanzini z West Hamu, w zeszłym tygodniu podczas treningu reprezentacji Argentyny doznał urazu więzadła krzyżowego w kolanie.

Liverpool sporządził listę kandydatów na zastąpienie Coutinho po styczniowej sprzedaży i Fekir idealnie pasował do roli ofensywnego pomocnika.

Mimo, że nie ma oficjalnych informacji co do powodów tej decyzji, okoliczności zdają się być oczywiste. Fakt, że wszystko szło zgodnie z planem do otrzymania wyników badań lekarskich jednoznacznie wskazuje gdzie nastąpiły komplikacje. Więcej szczegółów nie może ujrzeć światła dziennego z powodu poufnego charakteru wyników badań i związanych z negocjacjami informacji, w związku z czym nie nastąpi żadne oficjalne potwierdzenie odnośnie powodów wycofania oferty.

To, co wiadomo to poważna kontuzja kolana Fekira sprzed 3 lat oraz mniejszy uraz kolana odniesiony w marcu. Nie może być zaskoczeniem, że Liverpool dokładnie przyglądał się kolanu Fekira, biorąc pod uwagę jego historię.

Mając na uwadze prawdopodobieństwo ponowienia poprzednich kontuzji lub pojawienie się nowych, było niemożliwym, by klubowy sztab medyczny rekomendował procedowanie transferu, szczególnie tak kosztownego.

Chris Bascombe