Wilson zamierza walczyć o swoje

Harry Wilson jest zdeterminowany, aby przekonać do siebie Jürgena Kloppa, co może poskutkować włączeniem walijskiego skrzydłowego do planów bossa Liverpoolu na zbliżający się sezon.

21-letni zawodnik może niebawem podpisać nowy kontrakt w klubie na ulepszonych warunkach po imponującym okresie, spędzonym na wypożyczeniu w Hull City, na zapleczu Premier League.

Wilson mocnym akcentem rozpoczął okres przygotowawczy do kolejnej kampanii, strzelając 2 gole w konfrontacji z Chester FC.

Liverpool odrzucił ostatnią ofertę Celticu, który chciał wypożyczyć Wilsona. Podobnie uczyniono z propozycjami zespołów z the Championship.

Klopp nie zamierza podejmować na gorąco decyzji w sprawie przyszłości Harry'ego, chcąc spokojnie przyjrzeć się utalentowanemu piłkarzowi w letnich grach kontrolnych.

- Moim marzeniem są regularne występy w pierwszym zespole Liverpoolu - powiedział niedawno Wilson.

- Na ten moment mogę każdego dnia pokazać się menadżerowi w trakcie treningów w Melwood, jak również meczach towarzyskich. Chcę zaprezentować się bossowi z jak najlepszej strony, gdyż moim celem są występy w Liverpoolu. Jeśli nie będzie to realne, należy będzie rozważyć inne możliwości.

- Obecność w meczach sparingowych na pewno daje mi szanse pokazania swoich możliwości. Koncentruję się obecnie na przygotowaniach do sezonu. Później usiądę na spokojnie z menadżerem i porozmawiamy o jego planach odnośnie mojej osoby.

Wilson strzelił 7 bramek w 13 występach w barwach Hull. Dzięki m.in dobrym występom Walijczyka, Tygrysy uratowały się przed spadkiem.

- Właśnie tego potrzebowałem. Wielu minut na boisku w wymagającej lidze. To co osiągnąłem w Hull, dało mi więcej pewności siebie, kiedy powróciłem do Liverpoolu.

- Zawsze wierzyłem w siebie, lecz chciałem udowodnić ludziom, że mogę z powodzeniem radzić sobie w dorosłej piłce.

- Być może kilka osób we mnie zwątpiło podczas mojego wypożyczenia do Crewe. Cieszyłem się faktem, że mogłem udowodnić w Hull, że się po prostu mylili.

- Wykręcanie liczb, a więc strzelanie goli i notowanie asyst, są bardzo istotne w mojej grze. Zawsze opierałem na tym swoje występy. Nawet, gdy nie rozgrywasz najlepszego spotkania, możesz wiele zmienić dobrym podaniem, czy strzałem.

Wilson zdaje sobie sprawę, że w przypadku pozostania na Anfield przyjdzie mu rywalizować o miejsce w składzie z Mane, czy Salahem, którzy notowali niesamowite statystyki w poprzednim sezonie.

- Jako fan Liverpoolu zawsze oglądałem mecze drużyny, mimo, że nie było mnie przecież razem z nimi. Z uwagą obserwowałem występy Sadio i Mo. Wzoruję się na nich i staram się wprowadzać pewne elementy ich gry do swojej.

- Wspólne treningi z zawodnikami o wysokich umiejętnościach zawsze są dla ciebie pomocą. Miałem kilka pogawędek z Mo i jest naprawdę wspaniałym facetem. Zawsze służył mi radą - podsumował.

James Pearce