Robertson o debiucie Alissona

Gra nogami Alissona Beckera stanowiły bardzo istotny element debiutu bramkarza Liverpoolu w sobotnim meczu, a Andy Robertson już teraz zauważa pozytywny wpływ na resztę drużyny.

Reprezentant Brazylii zaliczył w Dublinie swój pierwszy występ dla the Reds, a jego zespół zanotował okazałe zwycięstwo 5:0 nad włoskim Napoli.

Dominacja Liverpoolu przez całe spotkanie oznaczała, że podopieczni Carlo Ancelottiego rzadko mieli okazję zagrozić bramce Alissona, lecz mimo to udało mu się wpłynąć na grę swoimi podaniami do obrońców.

- Wszyscy bramkarze są inni, więc potrzeba nam trochę czasu, lecz dzisiejszy dzień pomoże wszystkim lepiej się poznać i zgrać – powiedział Robertson po meczu.

- Wyglądał na pewnego siebie i szybko się do niego przystosowaliśmy.

- Podawał z dużym spokojem już po pięciu minutach meczu, a dla nas to był sygnał, że możemy mu się pokazywać do gry. To on rozpoczynał większość naszych ataków, więc jego występ można uznać za udany, podobnie jak reszty zespołu.

Po sfinalizowaniu transferu z AS Romy w lipcu, na początku zeszłego tygodnia Alisson dołączył do the Reds na obozie treningowym we francuskim Evian.

Jürgen Klopp zaznaczył, że 25-latek to ‘bardziej myśliciel niż mówca’, lecz szybko i bez problemu przystosował się do nowych warunków.

- Od pierwszego dnia był jak stary znajomy – powiedział Robertson.

- Myślę, że wszyscy widzieli jak w wywiadzie mówi bardzo dobrze po angielsku, więc okres przystosowania dla niego już się zakończył i stał się częścią składu.

- Dzisiaj wyglądał jakby był w domu. Miał spokój, a gdy przyszła na to pora, obronił to, co miał obronić. Mamy nadzieję, że tak będzie to dalej wyglądało, to mu da jeszcze więcej pewności siebie, dzięki czemu może będziemy mieli dobre wejście w nadchodzący sezon – zakończył.