Carragher o sytuacji bramkarzy

40-latek stwierdził, że zakontraktowanie nowego bramkarza było kluczowe, jeśli Liverpool chce w najbliższym sezonie liczyć się w walce o mistrzostwo Anglii. The Reds ostatecznie zdecydowali się na ściągnięcie z Romy Alissona Beckera za rekordowe 65 milionów funtów.

- To co wydarzyło się w finale Ligi Mistrzów z Lorisem Kariusem było wielkim rozczarowaniem dla wszystkich osób związanych z Liverpoolem. Każdemu zawodnikowi może zdarzyć się taki mecz, ale na jego nieszczęście miało to miejsce w tak ważnym momencie. Ludzie bardzo długo będą o tym pamiętać.

- Mam nadzieję, że uda mu się podnieść po tym niepowodzeniu i będzie prezentował się świetnie w przyszłości, ale Liverpool musiał dokonać zmiany w podstawowym składzie, jeśli chodzi o pozycję bramkarza. Drużyna Jürgena Kloppa nie może liczyć się w walce o 1. miejsce w tabeli z golkiperami, którzy występowali w poprzednim sezonie. Zarówno Karius, jak i Mignolet nie są na aż tak wysokim poziomie - dodał Jamie Carragher.

- Jeśli chodzi o Alissona, to trzeba powiedzieć sobie jasno. Liverpool zapłacił za niego rekordową kwotę, od kogoś takiego trzeba wymagać, że będzie jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji. Ale nie zapominajmy, że to dopiero jego pierwszy sezon w Premier League. Zobaczymy, ile zajmie mu przystosowanie się do panującego tutaj stylu gry.

- On imponuje spokojem, gdy ma piłkę przy nodze, a tego właśnie oczekuje Klopp od swojego bramkarza. Na ten moment Liverpool, przynajmniej na papierze, prezentuje się zdecydowanie najmocniej z zespołów, które będą chciały w tym sezonie odebrać tytuł Manchesterowi City.