Firmino pomaga chorym dzieciom

Roberto Firmino uratował życie dwóm Brazylijskim chłopcom przekazując 59 tys. funtów na leczenie rdzeniowego zaniku mięśni. Joao i Miguel razem z rodzicami walczyli w social mediach o zebranie funduszy na zakup leków i terapię w Stanach Zjednoczonych.

Według informacji Globo, potrzebowali w sumie 827 032 funtów na roczne leczenie, lecz wciąż brakowało im 59 132 funtów gdy Firmino i jego żona, Larissa Pereira, natknęli się na ich apel i dołożyli brakującą sumę.

Rodzice dzieci, Alex Jose de Amorim i Gracieli Schlemmer wystosowali podziękowania dla Firmino i Pereiry, dzięki którym leczenie 6-letniego Joao i 11-miesięcznego Miguela wreszcie się rozpocznie.

Schlemmer napisała: - Larissa Pereira, żona Roberto Firmino, skontaktowała się z nami i wlała w nasze serca mnóstwo radości mówiąc: „Przekażemy wam sumę, której brakuje”.

- Dużo płakałam, ponieważ czekaliśmy na ten moment od bardzo dawna.

Napastnik Liverpoolu wykazał się dużą dozą skromności, odmawiając komentarza w sprawie datku.

Brazylijczyk powrócił do Liverpoolu w zeszłym tygodniu i wystąpił w spotkaniach przeciwko Napoli i Torino, lecz w wywiadach pomeczowych nie odpowiadał na pytania w tej sprawie.

Jego żona jednak zdradziła kilka szczegółów reporterom Globo: - Zawsze ruszają nas historie takie jak ta. Też jesteśmy rodzicami i wyobrażamy sobie ból, jaki odczuwała jego rodzina.

- Roberto to wyjątkowa osoba, wykazał się wzorową postawą i uratował dwójkę dzieci.

- Najpiękniejsze w tym jest to, że robi to bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. Ma wielkie serce, oby to zainspirowało i poruszyło innych do działania.

- Wśród nas żyje wielu dobrych ludzi, którzy myślą o swoich bliźnich i mogą im w jakiś sposób pomóc.

- To smutne i nie do zaakceptowania, że nasz kraj nie daje dostępu do leków, nie płaci za ratujące życie leczenie. To bardzo dołujące – zakończyła.