Trent: Klopp dał mi pewność siebie

Trent Alexander-Arnold wyjawia, że jego spotkanie z Jurgenem Kloppem było dla niego punktem zwrotnym w karierze. Młody prawy obrońca Liverpoolu w niedzielę skończył 20 lat.

Patrząc nieco wstecz, Steven Gerrard zagrał jako nastolatek dla the Reds 44 razy, natomiast Jamie Carragher jedynie 15, co tylko pokazuje jak duże zaufanie Klopp ma do Trenta stawiając na niego w niemal każdym meczu.

- Myślę, że dzięki rozegraniu ponad 50 spotkań nabrałem dużej pewności siebie. Mieli na to także wpływ moi koledzy z zespołu i ludzie, którzy mnie otaczają wierząc we mnie. Kiedy wychodzę na boisko mam wrażenie, że muszę udowodnić, że na to zasługuję. Wiem, że potrafię grać na odpowiednim poziomie i myślę, że nasz trener też w to wierzy.

- Wychodzę na boisko i pokazuję wszystkim dlaczego postawił właśnie na mnie.

Alexander-Arnold w zeszłym sezonie zagrał w finale Ligi Mistrzów, a następnie wziął udział w Mistrzostwach Świata w Rosji, niestety duże obciążenie, z którym musi się mierzyć podczas treningów i w każdym spotkaniu sprawiło, że podczas spotkania z City potrzebował odpoczynku i usiadł na ławce rezerwowych. Jurgen Klopp nie chce popełnić błędu i stara się ostrożnie dysponować siłami obrońcy.

- Od początku dał mi pewność siebie, powiedział mi, że jestem wystarczająco dobry, aby trenować z zespołem i czerpać radość z grania z nimi ramię w ramie. Od samego początku poczułem, że razem z chłopakami jesteśmy jednością. Nie było innej możliwości, bo gdy tak wyśmienity trener mówi ci takie rzeczy, to oczywistym jest, że zaczynasz w siebie wierzyć. Jurgen to niesamowity człowiek, a także niesamowity menadżer, doskonale wie jakich słów używać w danym momencie, wie czego najbardziej w danej chwili potrzebujesz.