Jürgen Klopp: Będziemy gotowi

Jürgen Klopp przed jutrzejszym starciem z serbską Czerwoną Gwiazdą, wyraził przekonanie, że Liverpool będzie odpowiednio przygotowany, aby „udźwignąć” ciężar atmosfery, z którą będzie musiał zmierzyć się jego zespół na stadionie Crveny Zvezda.

Mogący pomieścić aż 53 tysiące fanów stadion Rajko Miticia będzie miejscem spotkania, jakie jutro zostanie rozegrane pomiędzy The Reds, a obecnymi mistrzami Serbii. Zespoły powalczą o punkty w grupie C Ligi Mistrzów.

Klopp, jego sztab oraz zawodnicy wylecieli do Belgradu z John Lennon Airport w poniedziałkowe popołudnie. Wkrótce po przybyciu na miejsce trener Liverpoolu wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej, gdzie odpowiedział na pytania mediów.

Najchętniej poruszanym wątkiem była perspektywa gry na stadionie w Belgradzie oraz wpływ kibiców gospodarzy, jaki mogą mieć na postawę obu drużyn. Na pytanie, co może być największym wyzwaniem dla jego zespołu Klopp odpowiedział:

- Z pewnością połączenie atmosfery oraz stylu gry, jaki preferuje Czerwona Gwiazda. Powtórzę to, co powiedziałem po analizie naszej postawy po pierwszym meczu. Tamtego wieczoru zagraliśmy bardzo dobrze, jednak gdybyśmy spisali się odrobinę gorzej to Czerwona Gwiazda z pewnością mogłaby na dłużej zaistnieć w tym starciu. Zagraliśmy wtedy dobrą, zdecydowaną i mądrą piłkę – tak samo musimy spisać się jutro.

- Atmosfera… cóż jesteśmy z Liverpoolu, więc wiemy jak duży wpływ może mieć na przebieg spotkania. Jedynym sposobem na uspokojenie tego, co się dzieje na stadionie jest zaprezentowanie naprawdę porządnego futbolu. I to jest, co będziemy starać się osiągnąć; być gotowym zarówno na walkę jak i zaprezentowanie wspaniałego widowiska.

- Jedyne, co mogę teraz powiedzieć to to, że będziemy odpowiednio przygotowani. Jest to jedyna pewna rzecz. Najwięcej zależy od tego jak chłopaki spiszą się na boisku.

- Nie jesteśmy w tym momencie drużyną z największym doświadczeniem, ale w ciągu ostatnich dwóch z trzech lat razem odbyliśmy parę naprawdę długich podróży. Dwukrotnie graliśmy w finałach; to świadczy o tym, że przywykliśmy do gry w trudnych warunkach. Te doświadczenia musimy przekuć w najlepszą możliwą postawę jutro, robiąc to, co wychodzi nam najlepiej – po prostu grając naszą piłkę i starając się wygrać mecz.

Przypomnijmy, że Liverpool w połowie fazy grupowej plasuje się na pozycji lidera grupy C, po tym jak na swoim stadionie pokonał Paris Saint-Germain i Crvenę Zvezda oraz ulegając na wyjeźdźcie Napoli.

W związku z przyszłymi starciami z PSG oraz Napoli, Klopp został zapytany czy kluczowe dla jego zespołu jest zgarnięcie trzech punktów w Belgradzie.

- Faktycznie, ludzie z zewnątrz tak to postrzegają, ale według mnie mamy szanse na punkty w pozostałych dwóch meczach. Będziemy grać w Paryżu, co oczywiście jest nieprzychylnym terenem, ale później gramy u siebie z Napoli. To nie tak, że jutro jest naszą jedyną szansą; w ogóle uważam, że nie powinno się w ten sposób podchodzić do spotkania, nakładając dodatkową presję na zespół mówiąc:, „jeśli nie wygramy dzisiaj to nie mamy szans”.

- W piłce niezmiernie ważne jest cieszenie się z wyzwania. Jutro z pewnością będzie fantastyczna atmosfera.

- To, w jaki sposób przedstawiacie jutrzejsze starcie brzmi jak coś przerażającego, coś, czego mielibyśmy się obawiać. Powodem, dla którego uwielbiam trenować tak duże drużyny jak Liverpool jest możliwość obcowania z kapitalnym nastrojem, jaki panuje podczas gry naprawdę często.

- Ludzie po prostu chcą wspierać swój zespół, to jest świetne. Musimy być pewni, że jesteśmy na to gotowi. Powtórzę jeszcze raz, co powiedziałem wcześniej: czuję i wierzę, że jutro nie jest naszą jedyną okazją na zdobycie trzech punktów. Jest to jedna z wielu szans i postaramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy.