Robertson: Atmosfera nam pomoże

Andy Robertson chce, by Liverpool wykorzystał specjalną atmosferę na stadionie im. Rajko Miticia jako inspirację do umocnienia się na pozycji lidera w grupie C Ligi Mistrzów.

Czerwoni wyjadą do Serbii, by we wtorek zmierzyć się ze Crveną Zvezdą w czwartym spotkaniu fazy grupowej.

Dwa tygodnie temu zespół Jürgena Kloppa pokonał drużynę Vladana Milojevicia 4-0 na Anfield, rezultat ten pozwolił Czerwonym wrócić na szczyt tabeli grupowej, podczas gdy Napoli zremisowało 2-2 z Paris Saint-Germain.

Robertson przeczuwa jednak, że mistrzowie Serbii okażą się zupełnie innym zespołem grając u siebie, gdzie zdobyli punkt bezbramkowo remisując z Napoli.

O jego przewidywaniach dotyczących atmosfery na stadionie...

- Oczywiście oczekujemy kolejnej specjalnej atmosfery. Widzieliśmy filmy kibiców, jest to wspaniały stadion, jednak mamy już doświadczenie gry na tego typu obiektach i musimy się po prostu skupić na grze.

O tym, czy wtorkowa potyczka to szansa objęcia kontroli nad grupą C...

- Gramy jako pierwsi, możemy zdobyć bardzo ważne trzy punkty i na tym musimy się skupiać. Jeśli zwyciężymy, to przystąpimy do dwóch ostatnich spotkań jako lider, co oczywiście będzie istotne. Powinniśmy jednak koncentrować się na naszych przeciwnikach zamiast na grupie. Mam nadzieję, że zdobędziemy komplet punktów i będziemy mogli skupić się na dwóch ostatnich meczach.

O tym, czy zeszłoroczne występy w Lidze Mistrzów dodają pewności siebie przed spotkaniami z tego typu atmosferą...

- Oczywiście. W zeszłym sezonie kilku z nas zagrało w Lidze Mistrzów po raz pierwszy i doświadczenie, które zdobyliśmy będzie nieocenione. Sądzę, że znalazło to już przełożenie na obecną kampanię i radzimy sobie o wiele lepiej z tego typu sytuacjami. Półfinał w Rzymie był czymś niezwykłym. Poradziliśmy sobie wtedy całkiem nieźle i chcemy powtórzyć to jutro wieczorem.

O wyzwaniu, które czeka na Liverpool we wtorek na boisku...

- Myślę, że będzie ciężko. Uważam, że na Anfield strzelaliśmy bramki w odpowiednich momentach i graliśmy na 100 procent. Wiedzieliśmy, że gdy tak zagramy, to uzyskamy korzystny rezultat i tak też się stało. Uważam jednak, że będą innym zespołem grając u siebie, pokazali to, gdy zremisowali z Napoli. Będą chcieli to wykorzystać, jednak wierzymy, że mamy umiejętności, by zdobyć 3 punkty i uciszyć publiczność, jeśli tylko zagramy na 100 procent.

O tym, czy atmosfera zadziała na Czerwonych motywująco...

- Oczywiście, musimy to wykorzystać. Nie możemy się jej przestraszyć, podczas gdy będziemy szli tunelem i słyszeć cały ten hałas. Jeśli Sadio twierdzi, że jego to inspiruje, to tak musi być i reszta będzie czuć się tak samo. Wyjdziemy na murawę i będziemy chcieli wygrać ten mecz. Jeśli zaczniemy tak jak w pierwszym spotkaniu, to mam nadzieję, że będziemy w stanie uciszyć widownię. Po gwizdku jednak będziemy skupieni już tylko na grze, a nie na tym, co będzie się dziać na trybunach.