Shaq: Przemowa w przerwie kluczem

Przemowa Jürgena Kloppa w przerwie wygranego 3-1 spotkania przeciwko Burnley na Turf Moor miała duży wpływ na końcowy rezultat według Xherdana Shaqiriego. Czerwoni stracili bramkę na początku drugiej połowy po bezbramkowych 45 minutach.

Na odpowiedź gości nie trzeba było jednak długo czekać i Liverpool szybko podniósł poprzeczkę dzięki bramkom Jamesa Milnera i Roberto Firmino, który pojawił się na murawie w drugiej połowie.

Szwajcar był jednym z czterech piłkarzy, którzy zachowali miejsce w wyjściowym składzie po niedzielnych derbach Merseyside i dokończył dzieła zniszczenia strzelając bramkę z kontry w doliczonym czasie gry.

Liverpool jest jak dotąd niepokonany w Premier League w obecnym sezonie i zachowuje dwupunktowy odstęp od lidera, jakim jest Manchester City.

Shaqiri uważa, że to menedżer drużyny był głównym architektem lepszej gry Czerwonych w drugiej odsłonie przeciwko The Clarets.

- Gra na tym obiekcie nigdy nie jest łatwa. Zagrałem tam jako piłkarz Stoke i też był to chłodny, deszczowy dzień. Nie było to proste, jednak sprostaliśmy temu zadaniu i całkowicie zasłużyliśmy na zwycięstwo - powiedział reprezentant Szwajcarii.

- Pierwsza połowa nie była tak dobra jakbyśmy tego chcieli, jednak w drugiej odsłonie graliśmy tak jak zwykle i stworzyliśmy dużo okazji strzeleckich.

- W przerwie menedżer powiedział, że musimy wykazać się większym zaangażowaniem w grze i agresywniej odbierać piłkę, bo często graliśmy nie do przodu, lecz do tyłu.

- Nie byliśmy idealni z piłką przy nodze, ale w drugiej odsłonie zagraliśmy lepiej i zdobyliśmy trzy bramki.

- Nie możemy bać się takich spotkań. Wiemy, że będziemy mieć dużo posiadania, ale jednocześnie musimy też być szczelni w defensywie.

- Zdobyli bramkę, nie wiem czy był tam faul, czy nie, ale gol został uznany. Pozostaliśmy jednak spokojni i przyczyniło się to do zdobycia trzech punktów.

Shaqiri sądzi też, że drużyna potrafi zwyciężać nawet podczas rotacji zawodników i ukazuje to jej siłę.

- Oczywiście pokazuje to naszą głębię w składzie. Gdy nie grasz przez dłuższy okres, to nie jest to idealna sytuacja i widać to było po niektórych zawodnikach w pierwszej połowie. Ostatecznie jednak daliśmy radę i pokazaliśmy, że mamy bardzo silny skład z wieloma zawodnikami gotowymi do gry w pierwszym składzie - zakończył.