Brewster w końcu wraca do zdrowia

To nie był łatwy rok dla Rhiana Brewstera. Nastolatek odniósł poważną kontuzję, po której czekała go niezwykle żmudna rehabilitacja. Anglik jest już na ostatniej prostej.

Brewster w lipcu podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem, a jego celem był powrót do gry na Boże Narodzenie.

Niemniej jednak sztab medyczny Liverpoolu nie chciał ryzykować zdrowia swojego zawodnika. Tym bardziej, że dostępni na mecz z Wolves byli Daniel Sturridge i Divock Origi, którzy zastąpili Salaha i Firmino.

Ciężko jest oszacować ile jeszcze czasu będzie potrzebował, aby wrócić do odpowiedniej formy. Najważniejszy jest jednak fakt, że już trenuje na murawie. To dla niego bardzo ważny krok naprzód.

Niesamowity potencjał Brewstera był jednym z czynników, dla których Klopp postanowił zostawić 18-latka w klubie i sprzedać za 19 milionów funtów Dominica Solanke.

Utalentowany chłopak wygrała Złotego Buta na Mistrzostwach Świata U-17 w 2017 roku i być może jeszcze zabłyśnie w tym sezonie.

Cofnijmy się jednak do 12 stycznia 2018 roku, kiedy Brewster doznał kontuzji w meczu przeciwko Manchesterowi City U-23.

Nastolatek walczył o górną piłkę i niefortunnie wylądował. Najpierw poddał się zabiegowi naprawy więzadeł w stawie skokowym, a 2 miesiące później uszkodził łękotkę w kolanie.

Klopp zaprosił Rhiana na rehabilitację do Melwood zamiast do Kirbky czym znacznie podniósł morale nastolatka. Pokazał wówczas, jak bardzo na niego liczy.

Był taki czas, kiedy Liverpool obawiał się, że straci Brewstera. Jego przedstawiciele odrzucili szereg ofert od The Reds i byli zainteresowani potencjalnym przenosinami się do Niemiec, lecz ostatecznie zaakceptowali warunki Liverpoolu.

Po rozważeniu kilku opcji opcji, Brewster postanowił związać swoją przyszłość z The Reds, co potwierdził podpisując kontrakt do 2023 roku.


- Chcę udowodnić każdemu, że jestem wystarczająco dobry i będę walczyć, aby wrócić do formy - powiedział Brewster.

- Nie mogę doczekać się powrotu, ponieważ bardzo tęsknię za grą. Chcę również udowodnić wszystkim, że pozostając w tym klubie podjąłem właściwą decyzję.

Podczas swojej rehabilitacji Brewster nawiązał bliską przyjaźń z Alexem Oxlade'em-Chamberlainem, który pauzuje od kwietnia.

Teraz gdy obaj trenują w Melwood, na końcu ich tuneli zapaliło się światło. To może być kolejny, niezapomniany dla Liverpoolu rok, w którym Brewster nadrobi stracony czas.