Wywiad z Roberto Firmino

Brazylijczyk wierzy, że Liverpoolowi uda się utrzymać koncentrację i właściwie odpowie po pucharowej porażce. Już jutro Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Brighton i powalczą o cenne 3 punkty.

The Reds przegrali 2 ostatnie pojedynki - z Manchesterem City i Wolverhampton Wanderers. W konsekwencji odpadli z walki o Puchar Anglii, a ich przewaga na szczycie tabeli stopniała do 4 punktów.

Podopieczni Jürgena Kloppa będą mogli umocnić swoją pozycję wygrywając w sobotę na Amex Stadium.

Firmino wie, że jego drużyna będzie musiała dać z siebie sto procent. Mewy przegrały tylko jedno z ostatnich siedmiu domowych spotkań.

Poniżej znajdziecie Państwo transkrypt wywiadu przeprowadzonego z Brazylijczykiem w Melwood przez dziennikarzy oficjalnej strony klubu.

Powiedz nam na początku Roberto, jak ważne będzie jutrzejsze zwycięstwo po ostatnich dwóch porażkach?

To będzie trudne spotkanie. Porażka zawsze boli. Nikt nie lubi przegrywać, a w szczególności nie ja. Teraz musimy odpowiednio zareagować. Każdego dnia ciężko pracowaliśmy, aby jak najlepiej się przygotować. To będzie niezwykle ważny mecz. Damy z siebie wszystko. Chcemy zgarnąć komplet punktów.


Liverpool po porażce z Manchesterem City jest na szczycie tabeli z 4 punktami przewagi...

Właśnie o to chodzi w Premier League - to niezwykle wyrównana liga. Gdy lider ma słabszy okres, wtedy natychmiast druga drużyna go wyprzedza. Wiemy, że nie możemy odpuszczać i głupio tracić punkty. Musimy zachować skupienie aż do samego końca sezonu.


W ostatnich 2 pojedynkach zdobyłeś 4 bramki. Jak bardzo cieszysz się z powrotu do strzeleckiej formy?

Zawsze kochałem zdobywać bramki. Uwielbiam pomagać kolegom asystując i trafiając do siatki. Zawsze jest to moim celem nadrzędnym. Kocham piłkę nożną i na boisku daję z siebie sto procent. Jestem obecnie szczęśliwy. Jako zawodnik żyję bramkami, zwycięstwami i asystami. Musimy ciężko pracować, być jak najlepiej przygotowanymi. Nie możemy tracić wiary w siebie, bo okazje bramkowe przyjdą z czasem. Niemniej jednak, przede wszystkim musimy zachować koncentrację.


Twoja współpraca z Mo Salahem wygląda coraz bardziej obiecująco...

Nie chodzi tutaj tylko o mnie i Mo - chodzi o całą drużynę. Jesteśmy teraz w znakomitej dyspozycji. Chcemy utrzymać tak wysoki poziom jak najdłużej. Mam nadzieję, że nam się to uda.


Jak dużo pracy na boiskach treningowych wykonuje ofensywne trio Liverpoolu...

Mówiłem już wcześniej, że musisz ciągle się rozwijać, ponieważ Premier League jest bardzo wymagająca. Musisz trenować tak dużo jak to tylko możliwe i być w pełni skoncentrowanym. Ważne jest również, abyś prezentował równą formę, lecz jest to efektem ciężkiej pracy. Kluczowa jest także organizacja własnego czasu oraz odpowiedni odpoczynek. Tak to wygląda.


Mo już drugi raz z rzędu otrzymał nagrodę dla Najlepszego Piłkarza Afryki. Widziałeś jak tańczy?

Widziałem filmik w internecie! Przede wszystkim chciałbym mu pogratulować. Wracając do nagrania, to tak, widziałem jak próbują nauczyć go tańczyć... on również próbuje, ale nie sądzę, aby miał do tego talent!


Czy masz dla niego jakieś wskazówki?

Nie, może później go o to zapytam! Jest dobry w strzelaniu bramek, ale już o tym wie.


Wracając do jutrzejszego starcia, czego spodziewasz się po Brighton?

Jak zwykle ciężkiego meczu. W Premier League nie ma łatwych spotkań. To będzie kolejne trudne spotkanie, lecz dołożymy wszelkich starań, aby zwyciężyć. Musimy utrzymać wysoką dyspozycję i zachować czujność, aby utrzymać się na szczycie tabeli.


Mewy bardzo dobrze radzą sobie na własnym terenie...

To fakt i właśnie dlatego nie będzie to łatwy pojedynek. To dobra drużyna, więc musimy dać z siebie wszystko. To będzie znakomity mecz, zacięta rywalizacja.


Zmieniając temat, co sądzisz o ostatnich debiutantach (Curtis Jones, Rafa Camacho i Ki-Jana Hoever)?

To było coś wyjątkowego. Trzech znakomicie zapowiadających się zawodników. Podoba mi się ich styl gry. Niestety, przegraliśmy z Wolves, lecz oni są jeszcze młodzi - z pewnością jeszcze się rozwiną.


Kim jest Ki-Jana Hoever? Co mógłbyś mu doradzić na tak wczesnym stadium kariery piłkarskiej?

Niech twardo stąpa po ziemi. Nie może pozwolić, aby woda sodowa uderzyła mu do głowy. To był dla nich znakomity początek, lecz jeszcze niczego nie wygrali. Muszą pozostać skupieni, ciężko pracować każdego dnia i wtedy będą mogli pokazać swój pełen potencjał.


Rzecz jasna spotykacie się w Melwood. Jacy są na treningach?

Cała trójka robi dobre wrażenie. Rafa Camacho gra jak rasowy Portugalczyk, a Curtis świetnie czuje się z piłką przy nodze. Ki-Jana to niesamowity zawodnik - zagrał ostatnio znakomicie. Chciałbym im wszystkim pogratulować, jednak muszą pozostać skupieni i nadal ciężko pracować, aby zrobić kolejny krok.