Hendo: Liczy się tylko głos Melwood

Jordan Henderson podkreśla, że jakiekolwiek zewnętrzne opinie na temat formy Liverpoolu, czy szans klubu na tytuł, nie mają najmniejszego wpływu na piłkarzy, którzy skupiają się wyłącznie na sobie podczas sesji treningowych na Melwood.

The Reds potrzebują zwycięstwa w sobotnie popołudnie, by wyjść na trzypunktowe prowadzenie w tabeli Premier League. Kapitan Liverpoolu jest jednak pełen optymizmu; twierdzi, że piłkarze zaprezentują poziom, który zagwarantuje osiągnięcie celu, jakim jest zwycięstwo.

Abstrahując od tego, jak potoczy się dzisiejsze spotkanie, Henderson wyjaśnił, dlaczego jedynymi opiniami, które mają wpływ na piłkarzy, są te formułowane przez klubowy sztab i kibiców.

W swojej kolumnie w oficjalnym meczowym magazynie Henderson napisał:

- Jeśli chcemy, by Anfield było miejscem przyjemnym i energetyzującym, musimy wprowadzić ten nastrój, grając właśnie w taki sposób. Podchodząc do tematu uczciwie, myślę, że notujemy dotychczas dobry sezon, a wyniki to potwierdzają. Być może teraz jest jednak odpowiednia pora, by sobie to przypomnieć. Przypomnieć sobie, że gramy najlepiej, gdy mamy swobodę i luz. Gramy najlepiej, gdy wyrażamy siebie i gramy do przodu.

- Wiele zostało o nas powiedziane i napisane w mediach, ale jest to nieodłącznym elementem brania udziału w czymś, co ma naprawdę znaczenie, więc wszystko w porządku. Jeśli mam być jednak szczery, jako drużyna nie przykładamy najmniejszej wagi do tego, co ktoś z zewnątrz o nas myśli, czy mówi.

- Jeśli ludzie myślą, że doniesienia prasowe, czy presja otoczenia mają na nas jakikolwiek wpływ, to po prostu nas nie znają. Jeśli inni chcą tracić czas na zadręczanie się nami i tym, co robimy, to ich sprawa. My skupiamy się tylko na sobie.

- Nikt nie ma w stosunku do nas większych oczekiwań niż my sami. Żaden głos, żadna opinia nie jest dla nas ważna tak jak te, które słyszymy codziennie na Melwood - niezależnie od tego, czy są to uwagi bossa, sztabu, czy nawet samych piłkarzy.

- Ludzie, dla których ciężko pracujemy, to nasze rodziny, przyjaciele, Ci, z którymi pracujemy, kibice i oczywiście my sami. Jesteśmy naprawdę dobrą drużyną, która jak do tej pory rozgrywa naprawdę dobry sezon i jesteśmy na dobrej pozycji, by robić to dalej. Myślę, że w lutym to właśnie to, na czym powinieneś się skupić.

- Rozglądam się po naszej szatni i widzę grupę chłopaków, którzy kochają to, co robią i lubują się w wyzwaniach. Dlatego też w pozostałych 13 ligowych meczach i kilku kolejnych w Lidze Mistrzów będziemy skupieni na sobie, na tym, co świetnego jest w naszym klubie i w naszej sytuacji.

- Wiemy, że dzisiaj czeka nas niesamowicie trudny mecz, ponieważ Bournemouth to wybitna drużyna z wybitnym trenerem, którego z resztą darzę olbrzymim szacunkiem. Jednak jesteśmy Anfield, jesteśmy Liverpoolem, więc musimy to wykorzystać i zaatakować.

- Decydujące mecze sezonu to idealny moment, żeby raz jeszcze pokazać wszystkim, dlaczego ten klub jest inny. Dlaczego to Anfield.