Wijnaldum o problemach ze zdrowiem

Gini Wijnaldum powiedział, że jego kolano wciąż nie jest jeszcze w 100 procentach sprawne. Zawodnik wystąpił w sobotnim meczu z Bournemouth, a teraz zdradził, że zmagał się jeszcze z jednym problemem, przy okazji weekendowego spotkania.

- W czwartkowy wieczór lekarz dał mi tabletki, które miały przyspieszyć proces leczenia kolana. Powiedział mi, że może to wywołać pewne skutki uboczne, jeśli chodzi o brzuch.

- Niedługo później poczułem spory dyskomfort, wymiotowałem i wszyscy się trochę przestraszyliśmy.

- Nie trenowałem w piątek, nie spałem też w hotelu razem z zespołem, gdyż nie chcieliśmy ryzykować, że mogę zarazić innych chłopaków.

- Trener zadzwonił do mnie i spytał 'myślisz, że będziesz mógł zagrać?'. Powiedziałem mu, że jestem optymistycznie nastawiony do tego wszystkiego.

- W sobotę rano byłem jeszcze słaby i zmagałem się z biegunką. Muszę jednak przyznać, że tabletki bardzo mi pomogły.

- Nawet w przerwie meczu musiałem biegiem pędzić do toalety, powtarzałem sobie 'nie nie, jeszcze nie teraz', w końcu wpadłem do środka, udało mi się kontrolować sytuację - śmiał się Wijnaldum.

Wijnaldum przyznał, że ciągle ma problemy z kolanem, lecz ma nadzieję, że rozwiąże sytuacje w najbliższych tygodniach.

- Odczuwałem ból. Graliśmy z Leicester i było okey, lecz po kilku dniach znów pojawił się kłopot. Później opuściłem mecz z WHU, kolano odpoczęło i było lepiej. Zobaczymy jak będzie teraz. Mamy 10 dni przerwy przed następnym spotkaniem i wszystko musi być w porządku.