Gini: To będzie inne United

Georginio Wijnaldum oczekuje, że podczas niedzielnego starcia na Old Trafford Czerwoni zmierzą się z całkowicie inną drużyną, niż tą, którą pokonali 3:1 na Anfield w grudniu. Bramki dla Liverpoolu strzelali wtedy Mane i Shaqiri po wejściu na boisko z ławki.

Od tamtego momentu za sterami Czerwonych Diabłów jest Ole Gunnar Solskjaer jako tymczasowy menedżer. Legenda klubu z Manchesteru całkowicie odmieniła drużynę, a jego drużyna jest od tego momentu niepokonana w lidze i przesunęła się na czwarte miejsce w tabeli.

Liverpool będzie musiał położyć kres takiemu stanowi rzeczy, jeśli będzie chciał sięgnąć po 3 punkty w niedzielę, a Georginio Wijnaldum jest świadomy, że nie będzie to łatwym zadaniem.

- Myślę, że będzie to bardzo odmienny mecz, od tego grudniowego - powiedział Holender w rozmowie z prasą.

- Od czasu zmiany na stanowisku menedżera są naprawdę zmotywowani, grają o wiele lepiej i zaliczyli wiele zwycięstw, a to bardzo buduje ich pewność siebie. Będzie to także spotkanie na ich stadionie, więc jest to kolejny czynnik przemawiający za nimi.

- Nie będzie łatwo, ale nie mogę się już doczekać. Obie drużyny będą w dobrej formie, więc to spotkanie powinno być gratką dla kibiców.

United zanotowało poniedziałkowe zwycięstwo 2-0 nad Chelsea w Pucharze Anglii i Czerwone Diabły zameldowały się w ćwierćfinale.

24 godziny później Liverpool zremisował 0-0 z Bayernem Monachium w pierwszym meczu 1/8 Ligi Mistrzów.

Czerwoni wznowią rywalizację w europejskich rozgrywkach za 3 tygodnie, a reprezentant Holandii pozostaje spokojny o szanse swej drużyny o awans do kolejnej rundy.

- Dlaczego niby jest to lepszy wynik dla nich ? Uważam, że jest to dobry wynik dla obu ekip - kontynuował.

- Oni będą mieć przewagę swojego boiska. Z drugiej strony, jeśli my strzelimy bramkę, to oni będą musieli strzelić dwie. Sądzę, że większość drużyn przyjeżdżających na Anfield uważałaby remis za dobry rezultat.

- Obie drużyny mają bardzo dobrych zawodników w swych zespołach. Spotkanie było dobrym widowiskiem, niestety nikomu nie udało się strzelić bramki. Mam nadzieję, że następnym razem uda się to nam.

- Nie sądzę, by zdecydowali się zagrać bardzo ofensywnie, gdyż na pewno zdają sobie sprawę z tego, jak groźni jesteśmy w kontrataku, a do tego potrafimy też stwarzać sobie sytuacje i strzelać gole grając przy tym miły dla oka futbol. Ciężko mi przewidzieć przebieg tego spotkania, ale jednego jestem pewien. Będzie bardzo ciężko - zakończył.