Karius pozwał Besiktas

Bramkarz Liverpoolu Loris Karius poprosił FIFA o podjęcie odpowiednich czynności, po tym, jak wyszło na jaw, że jego klub zalega z wypłatą pensji. Zaległa kwota jest równowartością czterech miesięcy pensji należnej niemieckiemu bramkarzowi.

Karius obecnie przebywa na wypożyczeniu w Turcji i złożył skargę na swój klub w ostatnim miesiącu.

Niemiec domagał się uregulowania zaległości w okresie 10 dni, jednak zawodnik nie doczekał się zwrotu należnych mu pieniędzy.

Spór finansowy jeszcze bardziej zaognia relację Kariusa z jego obecnym klubem.

Bramkarz został publicznie skrytykowany przez menedżera zespołu Senola Gunesa po wygranej 3-2 nad Konyasporem.

- Karius zatrzymał się w rozwoju, wygląda bardzo elektrycznie w bramce, w jego grze brakuje motywacji i entuzjazmu - powiedział Gunes.

- Było tak od samego początku. On nie czuje się częścią zespołu, jest to coś, czego nie udało nam się zmienić i oczywiście ja również ponoszę za to odpowiedzialność.

- Jest bardzo utalentowany, ale do tej pory to wypożyczenie się nie sprawdza i mamy problem. Gdyby Tolga Zengin był dostępny, to w bramce wybierałbym właśnie jego.

Karius na wypożyczeniu w Turcji jest sierpnia, a Besiktas zapłacił za niego 2,25 miliona funtów.

Besiktas jest zobowiązany do wykupienia Niemca za dodatkowe 7,25 miliona funtów, jeśli pewne kryteria zostaną spełnione. Jest to między innymi ilość występów podczas wypożyczenia i kwalifikacja Besiktasu do rozgrywek europejskich.

Przyszłość niemieckiego bramkarza staje się coraz bardziej niepewna.