Origi: Zrobię wszystko dla drużyny

Divock Origi jest gotów zagrać na każdej pozycji, byle by tylko pomóc drużynie w walce o trofea. Reprezentant Belgii w tym sezonie miał wpływ na losy spotkań głównie z ławki i zdobył pamiętną zwycięską bramkę w doliczonym czasie wygranego spotkania z Evertonem. Ostatnio zaliczył też pracowite 18 minut na boisku w ważnym wygranym starciu z Fulham.

Czerwoni obecnie znajdują się na szczycie ligowej tabeli, choć zagrali o jedno spotkanie więcej niż Manchester City. Na horyzoncie widnieje też FC Porto i ćwierćfinałowe starcie w Lidze Mistrzów, tak więc Origi i jego koledzy z drużyny wciąż są w walce o dwa poważne trofea.

Przydatność Origiego dla Jürgena Kloppa argumentuje fakt, że Belg wziął udział w 8 na 9 ostatnich spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. 23-letni napastnik okazał chęć pomocy drużynie za każdym razem, gdy tylko zostanie wezwany na boisko.

- Piłka to gra drużynowa i tak jak zawsze mówiłem, chcę mieć wpływ na losy spotkania za każdym razem, gdy otrzymuję szansę - powiedział w rozmowie dla oficjalnej gazetki klubowej.

- Skupiam się na tym, jak mogę pomóc drużynie. Muszę pozostać zmotywowany, wiem że mamy ogromne aspiracje, więc daję z siebie wszystko bez względu na swoją pozycję na boisku i postawione mi zadania.

- Oczywiście jestem ambitny i chcę grać tak często, jak to możliwe, ale najważniejsza jest drużyna i jej cele.

Spotkanie z Tottenhamem Hotspur na Anfield 31 marca wznowi tegoroczną kampanię Liverpoolu.

Mecz ten będzie pierwszym w serii 7 spotkań w przeciągu zaledwie 26 dni, a Origi przypomniał o celach zespołu Kloppa przed wejściem w kluczowy okres sezonu.

- Mamy w sobie wiele jakości i po prostu musimy pozostać skupieni na tym, co robimy co tydzień, by pozostać w dobrej formie. To są rzeczy, które możemy kontrolować i na które mamy wpływ - wyjaśnił.

- Oczywiście będziemy starali się wygrać każde spotkanie. Wiemy, że jeśli nam się to uda, to będziemy mieli szansę na trofeum na koniec sezonu.

- Zaczynając od każdej sesji treningowej, musimy wspiąć się na wyżyny naszych możliwości i w każdym spotkaniu dać z siebie wszystko.

- Cokolwiek się stanie, wygramy lub przegramy, musimy pozostać skupieni i nie przestawać ciężko pracować. Wtedy pod koniec sezonu będziemy mogli zobaczyć gdzie nas to doprowadziło.

Origi spędził większość swej kariery grając jako środkowy napastnik, ale ostatnio ustawiany był po lewej stronie ataku i zdobył bramkę podczas wygranej 5-0 nad Watfordem.

- Uwielbiam tę pozycję. W drużynach młodzieżowych grałem zarówno na szpicy i na skrzydle, więc czuję się komfortowo w obu sytuacjach. W ostatnich kilku latach grałem więcej na środku ataku, ale na skrzydle również czuję się jak ryba w wodzie.

- Świetnie było grać razem z Sadio i Mo, jednak są to gracze światowego formatu, więc było to dla mnie łatwe. Jako zawodnik ofensywny lubię mieć przestrzeń przede mną. Uważam, że nasz występ tamtego wieczoru był bardzo dobry.