Alexander-Arnold: Jesteśmy podobni

Trent Alexander-Arnold powiedział, że ma wiele wspólnych cech, łączących go ze swoim menadżerem - Jürgenem Kloppem. Wychowanek Liverpoolu ponadto nie może się doczekać dzisiejszej rywalizacji z Chelsea, kolejnego etapu w mistrzowskim wyścigu.

- Mamy podobną osobowość - powiedział reprezentant Anglii.

- Na treningach pracujemy na pełnych obrotach, ale jest też czas na żarty i drobne utarczki słowne.

- Gdy tylko wychodzimy na trening, Klopp robi się głośny, z ogromną pasją podchodzi do swoich obowiązków i my - zawodnicy, staramy się brać z niego później przykład.

- Zawsze wpaja nam, byśmy byli pewni siebie i wychodzili z takim nastawieniem na każdy mecz. Boss chce, aby każdy w zespole czuł się doceniany.

W pewien kwietniowy dzień 2014 roku, Chelsea skutecznie zniweczyła nadzieje Liverpoolu w walce o tytuł mistrza Anglii, kiedy wygrała na Anfield 2:0.

Wówczas Trent był młodym chłopakiem, a teraz z 50 występami w Premier League, jest gotów zrobić wszystko, by historia się nie powtórzyła.

- Gdybyście zapytali fanów o sezon 2013/2014, odpowiedzieliby, że drużyna dała wtedy z siebie wszystko, nawet jeśli nie wystarczyło to do osiągnięcia sukcesu.

- Wszyscy, którzy śledzą rywalizację o mistrzostwo w tym sezonie muszą mieć wielki szacunek, zarówno do Liverpoolu, jak i Man City. Nie chodzi o jakąś nadmierną skromność, lecz udowodniliśmy, że jesteśmy światowej klasy zespołem, jednym z najlepszych w Premier League w ostatnich sezonach.

- Rywalizacja z jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym zespołem w Premier League w historii jest niesłychana.

- Ciężko powiedzieć, jak to się skończy, jedyne co możemy zrobić, to grać na maksa w każdym meczu - podsumował.