Boss przed pierwszym meczem

Przed nadchodzącym meczem z Tranmere Rovers Jürgen Klopp w rozmowie z liverpoolfc.com mówił o planach na okres przygotowawczy. Niemiec podkreślił, że drzwi do pierwszego zespołu są otwarte dla juniorów, którzy otrzymają swoje szanse w najbliższym czasie.

Mecz, który odbędzie się w czwartkowy wieczór na Prenton Park, będzie pierwszym z siedmiu meczów towarzyskich dla The Reds przed sierpniowym spotkaniem z Manchesterem City o Tarczę Wspólnoty.

Gra regularnych zawodników pierwszego składu Jürgena Kloppa w reprezentacjach narodowych oznacza, że będą oni meldować się na przedsezonowych treningach w ciągu lata w sporych odstępach czasu. To sprawia zaś, że otwiera się szansa na grę na poziomie seniorskim przed kilkoma adeptami klubowej akademii.

Boss, który spodziewa się m.in. występu Simona Mignoleta w meczu z Tranmere, stwierdził, że chętnie zobaczyłby zawodników wracających z wypożyczeń oraz juniorów w imponującej dyspozycji przed sezonem 2019/2020.

- Powiedziałbym, że dość trudno jest stać się z marszu członkiem naszego pierwszego zespołu, bo jesteśmy naprawdę mocni, ale zawsze tak jest. Ci chłopcy to nasza przyszłość, jeśli będą chcieli o niej stanowić. Tak to wygląda, bo żeby tak się stało, muszą przejść przez wszystkie etapy - mówił boss.

- Są w cudownym klubie ze świetnymi trenerami. Ktokolwiek prowadzi zajęcia, czy ja, Pep, Critch, czy ktokolwiek, to zawsze będzie dobra sesja. Ten okres przygotowań z pewnością jest jednak dla nich ekscytujący.

- Wielu z nich będzie częścią tournée po USA, musimy to wykorzystać ze względu na ilość meczów, jakie będziemy rozgrywać. Potrzebujemy ich wszystkich i to jest w porządku. Weźmy na przykład Bobby'ego Duncana i Paula Glatzela - nasza linia ofensywna z zeszłego roku dołączy do nas dość późno w przygotowaniach do sezonu, więc musimy być kreatywni w kontekście systemu gry itp. - będą momenty, gdy będą musieli zagrać.

- Nie tylko z Tranmere, ale także w Ameryce, gdy zagramy z Borussią i innymi. To w porządku i zawsze tak jest: gdy jesteś w klubie, drzwi do pierwszej drużyny są dla Ciebie zawsze otwarte. Kluczowe jest to, żebyś Ty sam przez nie przeszedł - my tylko otwieramy drzwi, nie przepchniemy Cię przez nie. Jestem więc otwarty, bardzo otwarty na nowych ekscytujących piłkarzy i jeśli chłopaki się pokażą, to dobrze dla nich i dobrze dla nas.

Po tym, jak 16 piłkarzy zameldowało się w Melwood na rozpoczęciu okresu przygotowawczego w sobotę, parę dni później dołączyli do nich Dejan Lovren i Divock Origi, a Mignolet wróci do treningów w trakcie trwającego tygodnia.

- Dejan zobaczymy, Simon tak. Mamy problem z pozycją bramkarza na ten moment, mamy grupę bardzo młodych ludzi na tej pozycji - mówił Klopp o możliwości występu Lovrena i Mignoleta na Preston Park.

- Ali wygrał w weekend Copa America, więc nie będzie brany pod uwagę. Simon wraca i myślę, że będzie gotowy do gry. Caoimhin jest kontuzjowany i to trochę potrwa, Kamil Grabara wróci odrobinę później, jednak też odczuwa jeszcze jakiś ból po Mistrzostwach Europy U21.

- Będzie więc interesująco, być może zmiennicy będą bardzo, bardzo młodzi, nawet bramkarze, ale tak to wygląda. Problemy w futbolu są tylko po to, żeby znaleźć ich rozwiązanie, w okresie przygotowań do sezonu masz mnóstwo problemów i zawsze musisz próbować znaleźć rozwiązanie, więc będziemy robić, co w naszej mocy.

To już czwarty rok z kolei, gdy Liverpool mierzy się na wczesnym etapie przygotowań przed sezonem z drużyną Tranmere. Klopp nie może się doczekać testu, jakiemu poddadzą go najbliżsi przeciwnicy, którzy właśnie wywalczyli awans do League One.

- Zawsze odrobinę śledzimy Tranmere, nasz zespół U23 gra tam przez większość czasu. Za każdym razem, gdy gramy tam, nazywamy to 'Trofeum Johna Achterberga' - śmiał się Klopp.

- Jesteśmy w treningu od zaledwie pięciu dni, to są intensywne sesje, wielu piłkarzy nie ma z nami. Wielu dzieciaków będzie włączonych, to jasne. Tak jak zawsze, nie chodzi o wynik, a o występ. Wszyscy, którzy zagrają od początku, bądź pojawią się na boisku w czwartek, będą przywdziewać trykot Liverpoolu i tak też muszą się zachowywać. Muszą robić rzeczy, których od nich oczekujemy, ponieważ to część naszego DNA.

- Musimy pokazać, jak pracujemy, poziom włożonej pracy tego dnia musi być tak wysoki, jak to tylko możliwe. Z ciężkimi nogami wciąż próbować dawać z siebie wszystko - to właśnie po to są mecze przed sezonem, by nabrać trochę rytmu.

- W pierwszym meczu to będzie trudne, ale krok po kroku będziemy próbowali złapać rytm i walczyć, cokolwiek w nadchodzących meczach się wydarzy. Jeśli będzie źle, wykorzystamy to, jeśli dobrze, podobnie. Tak właśnie rozpoczęliśmy treningi i to chcemy zobaczyć w meczu z Tranmere.