Garść statystyk po meczu otwarcia

Liverpool w dobrym stylu rozpoczął swój atak na tytuł mistrzowski Premier League sezonu 2019/2020. The Reds pokonali u siebie w piątkowym meczu otwarcia zespół Norwich, wygrywając 4:1.

Bramki Mohameda Salaha, Virgila van Dijka i Divocka Origiego z pierwszej połowy poprzedził gol samobójczy Granta Hanleya. Liverpool przedłużył tym samym swoją ligową serię meczów bez porażki na Anfield do 41.

Mecz otwarcia ujawnił kilka ciekawych statystyk - wybraliśmy te najciekawsze podane przez serwis Opta...

Liverpool zdobył 15 goli we wszystkich czterech meczach otwarcia Premier League pod wodzą Jürgena Kloppa, strzelając cztery gole na inaugurację sezonu drugi rok z rzędu - to pierwszy taki przypadek w historii klubu.

The Reds wygrali ostatnich 10 spotkań w Premier League i jest to już piąta w historii klubu seria co najmniej 10 zwycięstw z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii - żaden inny zespół nie może pochwalić się takim osiągnięciem.


W meczach przeciwko beniaminkom Liverpool nie poniósł porażki na Anfield od 26 spotkań (21 zwycięstw i pięć remisów), wygrywając ostatnie 12 i strzelając 35 goli przy zaledwie czterech straconych. Klopp do tej pory wygrał wszystkie domowe mecze z beniaminkami Premier League.

The Reds nie przegrali w lidze także z Norwich już od 13 spotkań (11 zwycięstw i dwa remisy), zdobywając w nich 43 gole, z czego przynajmniej cztery w pięciu z ostatnich siedmiu pojedynków.


Liverpool strzelił trzy gole w pierwsze pół godziny meczu Premier League po raz pierwszy od lutego 2014 roku, kiedy to po 20 minutach meczu z Arsenalem prowadził 4:0.

Od sezonu 2017/2018 tylko Neymar (13) zdobył asystę i gola w większej ilości spotkań niż Mohamed Salah (12), biorąc pod uwagę pięć najsilniejszych lig w Europie.

Salah wpisywał się na listę strzelców w każdym z trzech meczów otwarcia, w jakich wystąpił w barwach Liverpoolu.


Egipcjanin strzelał również w każdym z pięciu meczów, jakie rozgrywał w piątek (sześć goli) - to najlepszy wynik w historii ligi, biorąc pod uwagę skuteczność zawodnika konkretnego dnia tygodnia.

Trent Alexander-Arnold zaliczył zaś asystę w piątym meczu Premier League z rzędu, co nie udało się nikomu od 2015 roku, kiedy to podobną serię zanotował Mesut Özil. Wychowanek Liverpoolu jest dopiero ósmym piłkarzem, któremu udało się dokonać tej sztuki.